
Zarząd i Rada Nadzorcza Spółdzielni Mieszkaniowej „Cukrownik” w Siennicy Nadolnej wystosowały apel do władz gminy Krasnystaw, by wycofały się z wydzierżawienia gruntu w pobliskim Wincentowie pod budowę wytwórni mas bitumicznych. Z kolei radny Robert Ćwirta oczekuje, że gmina przeprowadzi w tej sprawie lokalne referendum.
Kilka tygodni temu pisaliśmy, że część mieszkańców Krupca i Wincentowa w gminie Krasnystaw protestuje przeciwko planom budowy w obrębie tych miejscowości wytwórni mas bitumicznych. – Obawiamy się emisji szkodliwych substancji, hałasu, wzmożonego ruchu ciężarówek oraz negatywnego wpływu na lokalne zasoby wodne i przyrodę – napisał do nas jeden z organizatorów protestu.
Teraz okazuje się, że fabryki asfaltu w gminie Krasnystaw nie chcą też władze Spółdzielni Mieszkaniowej „Cukrownik”, której bloki w Siennicy Nadolnej w linii prostej oddalone są o kilkaset metrów od miejsca, w którym na stanąć wytwórnia. Dotarliśmy do pisma podpisanego przez prezes Spółdzielni Janinę Szawarską i członków siedmioosobowej rady nadzorczej „Cukrownika”. – Z niedowierzaniem przyjęliśmy wiadomość, że podjęta przez radę gminy uchwała w sprawie wyrażenia zgody na dzierżawę nieruchomości w trybie bezprzetargowym o pow. 3,57 ha w Wincentowie, adresowana jest na potrzeby wydzierżawienia tego terenu pod budowę wytwórni mas bitumicznych – czytamy w piśmie.
W „Cukrowniku” przypominają, że sprawa budowy fabryki asfaltu na tych terenach, była przedmiotem „publicznego sprzeciwu przed kilkoma laty, w wyniku czego gmina odstąpiła od zamiaru przeznaczenia tego terenu na powyższy cel”. – Z uwagi na to, że tego typu wytwórnie wydzielają do otoczenia substancje toksyczne, apelujemy do władz gminy i radnych o zmianę stanowiska w wyżej wymienionej sprawie – piszą władze Spółdzielni.
Do tematu budowy wytwórni asfaltu wrócił też ostatnio radny gminy Krasnystaw Robert Ćwirta, który w imieniu „swoim i okolicznych mieszkańców”, pytał władze gmin, czy zapowiadany bezpłatny wyjazd dla chętnych mieszkańców do wytwórni mas bitumicznych podobnej do tej, co ma stanąć w Wincentowie, by mogli się przekonać jak taka wytwórnia oddziałuje na otoczenie, wciąż jest aktualny? – Wyjazd już dwukrotnie, w ostatniej chwili, był przekładany – czytamy w zapytaniu złożonym przez Ćwirtę. – W związku z tym, że jako okoliczni mieszkańcy nie wiemy z czym się mierzymy, zwracam się z wnioskiem do wójta o wstrzymanie się z podpisem pod umową dzierżawy terenów pod wytwórnię mas bitumicznych do momentu uzyskania informacji na temat pracy wytwórni podczas wspomnianego wyjazdu oraz uzyskania społecznej akceptacji takiej inwestycji na naszym terenie, w postaci referendum lokalnego – zaapelował radny.
Wojciech Kowalczyk, wójt gminy Krasnystaw, od początku przekonuje, że obawy mieszkańców, co do fabryki asfaltu, są niezasadne. – Warto podkreślić, że inwestycja ta nie stanowi zagrożenia dla środowiska i zdrowia mieszkańców, gdyż technologie produkcji mas bitumicznych już od wielu lat są szczelnie zamknięte tj. nie emitują substancji lotnych do atmosfery. Nie można porównywać sposobu działania takich instalacji obecnie do zakładów funkcjonujących 30 lat temu – przekonuje.
Wójt zaznacza też, że wytwórnia, którą w Wincentowie chce postawić spółka Fabe Polska, ma mieć charakter tymczasowy. Wytworzony w niej asfalt będzie wykorzystywany przez czas budowy krasnostawskich odcinków drogi ekspresowej S17, a gdy ta już powstanie zakład zostanie zamknięty.
Gmina skorzysta na inwestycji finansowo. Czynsz dzierżawny terenu pod fabrykę za okres 7 lat ma wynieść ok. 840 tys. zł, a wpływy z podatków są szacowane na blisko 1 mln zł.
Wójt odpowiedział też już na zapytanie radnego Ćwirty. Kowalczyk tłumaczy w niej, że wyjazd jest jak najbardziej aktualny, ale gmina chce zawieźć mieszkańców do wytwórni prowadzonej przez firmę „Fabe”, która posiada te same parametry jak planowana w Wincentowie, a jej usytuowanie w najwierniejszym stopniu oddaje topografię terenu oraz bliskość zabudowań. Co najważniejsze wizytacja musi się odbyć w czasie, kiedy wytwórnia pracuje. Tymczasem w podobnej wytwórni „Fabe”, do której planowano wyjazd, jakiś czas temu wstrzymano produkcję, co było powodem odwołania wyjazdów.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z dyrektorem „Fabe”, który zapewnił nas, że produkcja ma być niebawem wznowiona i prawdopodobnie wyjazd dojdzie do skutku w ostatni tydzień sierpnia. Jednocześnie chciałbym zauważyć, że społeczne zainteresowanie tym wyjazdem jest bardziej niż znikome. Pomimo to, niezależnie od ilości chętnych, wyjazd zostanie zrealizowany – zapewnia wójt Kowalczyk. (kg)




![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)


























![Śpiewali ku chwale Ojczyzny i Bogu – wyjątkowa impreza u „Dreszerczyków” [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/przeglad-piesni-ii-lo-9-324x400.jpg)
