Czy to początek drogi do Sejmu?

Burmistrz Wiesław Muszyński właśnie wykonał ważny krok w krajowej polityce. Podczas posiedzenia Rady Krajowej partii Nowa Lewica w Warszawie został jednogłośnie wybrany do Zarządu Krajowego ugrupowania – jednego z najważniejszych gremiów decyzyjnych w partii. W praktyce oznacza to jedno: włodawski samorządowiec znalazł się w ścisłym kierownictwie Lewicy. A stąd droga do parlamentu może być znacznie krótsza.

Wiesław Muszyński podczas wizyty w stolicy 7 marca uczestniczył nie tylko w obradach partyjnych. Odbył również rozmowy z przedstawicielami rządu dotyczące spraw regionu. Spotkał się m.in. z ministrą Agnieszką Dziemianowicz-Bąk z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz wiceministrą Moniką Sikorą, rozmawiając o środkach z Funduszu Pracy i pieniądzach z KPO dla samorządów. „Głosami koleżanek i kolegów jednogłośnie zostałem wybrany do Zarządu Krajowego partii” – poinformował w mediach społecznościowych i to chyba najważniejsza dla Włodawy i regionu informacja, ponieważ w polskich realiach politycznych taka funkcja rzadko bywa tylko tytułem.

Członkowie zarządu krajowego mają realny wpływ na strategię ugrupowania, a przede wszystkim na kształt list wyborczych. Dlatego w politycznych rozmowach coraz częściej pojawia się pytanie: czy burmistrz Włodawy będzie kandydował do Sejmu w przyszłorocznych wyborach? Jeśli tak się stanie, jego nowa pozycja w partii może oznaczać bardzo mocną pozycję na liście, nawet pierwsze miejsce.

Trudny teren dla Lewicy

Problem polega na tym, że wschodnia część województwa lubelskiego, z wyłączeniem Włodawy, nie jest dla Lewicy łatwym terenem. Powiat włodawski należy do dużego okręgu wyborczego nr 7, obejmującego m.in. Chełm, Zamość i Biała Podlaska. W wyborach parlamentarnych w 2023 roku ugrupowanie zdobyło tam jedynie 25 691 głosów i miało 5,62 proc. poparcia, co nie przełożyło się na ani jeden mandat poselski. Mandaty podzieliły między siebie inne ugrupowania: siedem zdobyło PiS, dwa Koalicja Obywatelska, dwa Trzecia Droga i jeden Konfederacja.

Ile głosów daje mandat

Analiza wyników pokazuje jednak coś jeszcze. W tym okręgu do zdobycia jest 12 mandatów, a ostatni z posłów wszedł do Sejmu z wynikiem niespełna 11 tys. głosów osobistych. W praktyce oznacza to, że kandydat startujący z pierwszego miejsca na liście i mający rozpoznawalność w regionie powinien zdobyć przynajmniej 10-15 tysięcy głosów, aby realnie walczyć o mandat pod warunkiem, że jego partia przekroczy w okręgu kilka procent poparcia. Tu pojawia się największy atut Muszyńskiego – jego pozycja lokalna. Jako burmistrz Włodawy jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polityków nie tylko w powiecie.

A w wyborach parlamentarnych ogromne znaczenie ma właśnie rozpoznawalność w terenie. Wielu posłów z tego okręgu to samorządowcy lub osoby od lat działające lokalnie. Dlatego scenariusz, w którym burmistrz Włodawy staje się jedynką Lewicy na liście i próbuje powalczyć o kilkanaście tysięcy głosów, wcale nie jest dziś polityczną fantastyką. Jak sam zainteresowany się na to zapatruje? – Myślę, że jest za wcześnie, żeby o tym mówić – tłumaczy Muszyński. – Po pierwsze, to przede wszystkim sam muszę zdecydować, czy w ogóle jestem zainteresowany startem do parlamentu.

Następnie jeżeli nawet wyrażę swój akces, to decyzje o przyszłych listach wyborczych zależą od wielu czynników i ludzi. Dlatego w tej sprawie jest jeszcze trochę czasu. Póki co, jak można zaobserwować, jest dużo bardzo ciekawych inicjatyw, które realizuję w naszym mieście. Skupiam się przede wszystkim na swojej pracy, do której powołali mnie mieszkańcy. Realizujemy wiele różnych inwestycji, inne rozpoczynamy, a w planach są kolejne, także pracuję na sto procent do momentu, do kiedy będę pełnił funkcję burmistrza Włodawy. Niemniej jednak dla Włodawy to dobrze, kiedy jej włodarz znajduje się w ścisłym kierownictwie jednej z partii rządzących.

Pozwala to na bliższy kontakt z osobami, które pełnią bardzo ważne funkcje w państwie. Włodawa na tym nie straci, a może tylko zyskać. Dlatego bardzo się cieszę, że do Zarządu Krajowego Nowej Lewicy zostałem wybrany jednogłośnie, za co bardzo dziękuję koleżankom i kolegom z partii – dodaje burmistrz.

Do wyborów parlamentarnych został ponad rok. W polityce to cała epoka. Jedno jest jednak pewne – wejście do władz krajowych Nowej Lewicy sprawia, że Wiesław Muszyński zaczyna być kojarzony nie tylko w Włodawą, ale również w ogólnopolskiej polityce. (bm)