Nie daj się oszustom!

Oszuści w Lublinie najczęściej próbują rozmienić podrobione banknoty pięćdziesięciozłotowe

W Lublinie grasuje grupa oszustów, którzy wprowadzają do obiegu fałszywe banknoty. Zaczepiają ludzi na przystankach lub na ulicy i proszą o rozmienienie np. banknotu 50-złotowego. Jak rozpoznać fałszywkę?


Już dotknięcie banknotu dużo nam powie – po pierwsze sam papier, na którym drukuje się banknoty, wykonany z czystych włókien bawełnianych, ma rozpoznawalną strukturę – nie jest wiotki i szeleści. Dodatkowo wyczuwane są na jego powierzchni zgrubienia – (np. różne figury geometryczne i znak plus w zależności od nominału), umieszczone w lewym dolnym rogu awersu banknotu, ułatwiający rozpoznanie jego nominału niewidomym (np. dwusetka – trójkąt równoboczny, setka – znak plus, pięćdziesiątka – romb, dwudziestka – okrąg, dziesiątka – kwadrat). Zgrubienia można wyczuć też na podobiznach twarzy monarchów, przy napisie „Narodowy Bank Polski”, na godle Rzeczypospolitej Polskiej, cyfrowym oznaczeniu nominału, podpisach prezesa i głównego skarbnika NBP.

Popatrz pod światło…

Na każdym banknocie znajduje się nitka jakby wykonana ze srebra widoczna pod słońce – jest ona wtopiona w strukturę banknotu. Jej brak nie przesądza o jego sfałszowaniu – w następstwie jego zużycia może ona się od niego oddzielić, można ją też wyciągnąć. Nie ma ona swojego ściśle określonego miejsca – może być lekko przesunięta w lewo lub w prawo. Inaczej jest ze znakiem wodnym – brak widocznego pod słońce znaku wodnego jednoznacznie oznacza, że banknot jest sfałszowany. Na niezadrukowanej powierzchni znaku wodnego, jeżeli popatrzymy pod światło, zobaczymy pomniejszony profil monarchy prezentowany na banknocie i cyfrę – nominał banknotu.
Na wszystkich banknotach zastosowano uzupełniający się druk obustronny recto-verso. Dzięki niej np. element graficzny – chaotyczna kombinacja kresek, znajdujący się po prawej stronie wizerunku króla, oglądany pod światło, daje pełny obraz korony w owalu – tak uzupełniają się i dopełniają elementy umieszczone na obu stronach banknotu.
Warto przyjrzeć się kolorystyce banknotów – np. sfałszowane pięćdziesiątki są „aż za niebieskie”. Warto zwrócić uwagę na detale wizerunku króla, np. przyjrzeć się jego źrenicom – brak precyzji ich rysunku pozwoli wychwycić sfałszowany banknot.
Niektóre elementy można zobaczyć przy pomocy lupy – to tzw. mikrodruki, umieszczone pod oboma nominałami banknotu na stronie z wizerunkiem monarchy.

Przechyl…

Na banknotach 50-, 100- i 200-złotowych zastosowano farbę zmienną optycznie. Dzięki temu elementy graficzne umieszczone po prawej stronie wizerunku króla zmieniają swoją barwę (odpowiednio 50 zł – litera „K” w koronie – z zielonej na niebieską, 100 zł – rozeta – ze z złotej na zieloną, 100 zł – na banknotach nowszej emisji tarcza – ze złotej na zieloną, a umieszczony na niej wzór szachownicy porusza się).
Rzekomo najczęściej fałszowane są banknoty o niskich nominałach – dziesiątki i dwudziestki, dlatego też w 2014 r. wprowadzono do obiegu ich zmodernizowane wersje. Na rewersie „dziesiątki” pojawił się opalizujący turkusowy pas, na którym pojawia się powtarzający się napis „10 zł”. Na odwrocie dwudziestki pas jest koloru liliowego, a na nim napis „20 zł”. Pas ten jest widoczny lub nie w zależności od kąta patrzenia. Te sposoby sprawdzania prawdziwości banknotów możemy wykorzystać bez pomocy technicznych wspomagaczy, a tych nie brakuje, nie tylko dla osób profesjonalnie stykających się z pieniędzmi. Wykorzystują one promieniowanie ultrafioletowe (świecą się w nim np. wartości nominałów banknotów czy wartości seryjne), Dla statystycznego Kowalskiego dostępne są kieszonkowe testery banknotów – długopisy, markery, często mające formę latarek. Więcej o zabezpieczeniach naszych banknotów można dowiedzie się na stronie Narodowego Banku Polskiego pod adresem http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/bezpiecznepieniadze/start.html.
Joanna Dudziak