Diana wraca na scenę

Diana to pseudonim artystyczny Bożeny Wdowiuk, chełmianki, wokalistki disco polo, niezwykle popularnej pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Utwory „Suliko” czy „Mardżanda” emitowane w programach „Disco Relax” czy „Disco Polo Live” były na szczytach discopolowych list przebojów. Po 20 latach przerwy „Diana” wraca na scenę i zaprasza na koncerty. – To duże wyzwanie. Mam nadzieję, że uda mi się znowu podbić serca publiczności – mówi B. Wdowiuk.


Lata dziewięćdziesiąte ubiegłego stulecia. Letnie, niedzielne przedpołudnia. Z otwartych na oścież drzwi balkonowych osiedli dobiegają dźwięki discopolowych przebojów. Wszyscy doskonale to pamiętamy. Tak było zarówno w Chełmie, jak i w całym kraju, gdy Polsat nadawał cotygodniowe programy z hitami disco polo.

Nie wszyscy chełmianie wiedzą, że jedna z największych ówczesnych gwiazd disco polo – Diana to pochodząca z okolic Chełma Bożena Wdowiuk, która od lat z powodzeniem prowadzi znany w regionie Dom Przyjęć „Diana” w Pokrówce. B. Wdowiuk z sentymentem wspomina występy sprzed lat. Mówi, że to był fantastyczny czas w jej życiu i dużo się wówczas działo: trasy, koncerty, spotkania z fanami.

„Diana” rozpoczęła działalność sceniczną w 1996 roku. Przez pięć lat święciła triumfy na discopolowej scenie. Grała koncerty dla wielotysięcznej publiczności, nagrywała teledyski. W swojej dyskografii ma kilka albumów. Najbardziej znane przeboje to „Suliko”, „Wiśniowy sad”, „Kasztany” i „Mardżanda”. Piosenki „Diany” w latach 1997-2000 były emitowane w programie Disco Relax, a później Disco Polo Live. Po zdjęciu z anteny tych programów w 2002 roku Diana zawiesiła działalność sceniczną. B. Wdowiuk mówi, że po pięciu latach intensywnej pracy postanowiła odpocząć, założyć rodzinę, zadbać o ognisko domowe, wychować dzieci. Zeszła ze sceny, ale w duszy wciąż grała jej muzyka.

– Powrót na scenę po dwudziestu latach jest dużym wyzwaniem, ale chyba nie jesteśmy jeszcze tacy starzy – żartuje B. Wdowiuk. – Myślę, że stabilna sytuacja życiowa pomogła nam w podjęciu decyzji o powrocie do ukochanej pasji. Bo muzyka to całe nasze życie, nigdy z niej nie zrezygnowaliśmy i dlatego zdecydowaliśmy się na reaktywację. Jesteśmy dojrzalsi, bardziej doświadczeni. Myślę, że teraz możemy przekazać naszej publiczności dużo więcej.

Na pewno przypomnimy kilka naszych utworów z lat dziewięćdziesiątych, bo pomimo lat nie straciły swojego uroku. Oczywiście, już myślimy i pracujemy nad czymś zupełnie nowym. Jeżeli chodzi o styl, to go nie zmieniamy, czyli będzie trochę muzyki do zabawy, trochę biesiadnie i ludowo. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Mamy nadzieję, że nie zawiedziemy naszych wiernych fanów, którzy wciąż o nas pamiętają i wspierają. Liczymy też, że uda nam się podbić serca nowej publiczności.

Wkrótce koncerty

Czas na reaktywację działalności scenicznej jest sprzyjający, bo disco polo w kraju znowu przeżywa rozkwit. O tym, że „Diana” wciąż ma wierne grono słuchaczy i fanów wiadomo chociażby z komentarzy na jej facebookowym funpagu. Gdy poinformowano o jej powrocie na scenę posypały się pozytywne opinie: „Witam byłam i jestem wielką fanką Twojej muzyki.

Na komunię pamiętam dostałam kasetę, bo wtedy jeszcze były z Twoimi utworami to był mega prezent, słuchałam od rana do wieczora…”, „Ja również trzymam kciuki za pani powrót na scenę. Miałem 4 kasety z pani piosenkami (wszystkie poza tą pt. „Kasztany”), ale teraz już na innym nośniku muzyki mam cały komplet utworów, które sobie często słucham…”. Takich ciepłych słów na wieść o powrocie Diany na scenę i dotyczących zamieszczonych na funpagu archiwalnych nagrań teledysków jest dużo więcej.

– Już niedługo będzie można zobaczyć mój najnowszy teledysk nakręcony do starego przeboju – zapowiada B. Wdowiuk. – Tym samym chcę przypomnieć fanom i przedstawić tym, którzy jeszcze mnie nie znają. Premiera teledysku już na początku lutego, natomiast pierwsze koncerty zamierzamy zagrać wiosną tego roku. Proszę śledzić oficjalny funpage Diany, bo tam o wszystkim będziemy informować na bieżąco. (mo)