Gmina Wierzbica dostała w 2021 roku milion złotych dotacji na inwestycje wodno-kanalizacyjne, ale wydała je na inne zadania. Teraz musi zaciągnąć milion złotych pożyczki, żeby wywiązać się z umowy i nie zwracać pieniędzy. A na co te zostały wydane?
Jeszcze podczas grudniowej sesji wójt Wierzbicy Anna Flisiuk mówiła, że gmina będzie musiała zaciągnąć milion złotych pożyczki. Jej poprzedniczka Bożena Deniszczuk otrzymała w 2021 roku dotację w wysokości miliona złotych. Pieniądze powinny zostać przeznaczone na inwestycje wodno-kanalizacyjne. Część pokryło wkład własny przy wymianie wodomierzy i częściowej wymiany kanalizacji. Ale większość dotacji została wydana na inne cele. W 2024 roku zmieniła się władza w gminie. I to ona musi się uporać z rozliczeniem inwestycji.
– To były pieniądze, które można było wykorzystać w ciągu czterech lat, do końca 2025 roku. Zmieścimy się w tym terminie, bo podpisaliśmy umowę na dwie nitki wodociągu i kanalizacji na ulicach Leśnej i Wapiennej. Przed tygodniem wykonawca przejął już teren budowy. Do końca marca musimy rozliczyć się z tej dotacji – tłumaczy wójt Flisiuk.
Gdyby nie udało się przygotować dokumentacji i pozwoleń na uzbrojenie dwóch ulic to gmina miałaby poważny problem i musiałaby zwracać dotację. Radni pytali, na co poszły pieniądze przyznane w 2021 roku. Wójt stwierdziła, że zostały wykorzystane na inne inwestycje. (reb)





























![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-324x400.jpg)
