W sobotnie popołudnie (9 sierpnia) przez miejscowość Uhrusk przeszła gwałtowna nawałnica połączona z intensywnym opadem gradu. Lodowe kule, które miejscami osiągały kilka centymetrów średnicy, w krótkim czasie zniszczyły przydomowe ogródki i pola uprawne. Największe straty odnotowano w uprawach roślin strączkowych oraz kukurydzy, które zostały niemal doszczętnie zdewastowane.
Mieszkańcy Uhruska (gm. Wola Uhruska) opowiadają, że to był moment. Zerwał się gwałtowny wicher, nadciągnęła wielka i czarna chmura, z której najpierw lunął deszcz, a potem grad, którego niektóre kule miały średnicę porównywalną z piłeczką do ping-ponga. Duże szkody ponieśli zwykli mieszkańcy. Kataklizm zniszczył ogródki warzywne, kwietniki, a także młode drzewka owocowe, które wielu osobom zapewniały nie tylko plony, ale i estetyczny wygląd posesji. – To było jak bombardowanie, w kilka minut cała praca poszła na marne – mówią poszkodowani rolnicy, wskazując na połamane łodygi kukurydzy i rośliny zniszczone do gołej ziemi.
Skala zniszczeń jest na tyle poważna, że w gminie Wola Uhruska powołano specjalną komisję ds. szacowania szkód. W ubiegłym tygodniu rozpoczęła ona już prace w terenie, odwiedzając gospodarstwa i dokumentując straty. Wójt Jacek Kozyra zapowiada, że na podstawie sporządzonych protokołów rolnicy i mieszkańcy będą mogli ubiegać się o pomoc finansową z odpowiednich programów. – Zrobimy wszystko, by poszkodowani nie zostali pozostawieni sami sobie – podkreśla samorządowiec. (bm, Fot. Marta Markuszewska)

































