Inspektor od czego? Tajemnica

Do niedawna o wszelkiej działalności SP ZOZ w Krasnymstawie informował jego dyrektor – Andrzej Jarzębowski. Od kilku tygodni robi to Katarzyna Bojarska – pełnomocnik ds. wizerunku szpitala. – Klinika boryka się ze sporymi problemami finansowymi, a dyrektor zatrudnia byłą pracownicę biura jednej z posłanek PiS i to na jakimś zupełnie abstrakcyjnym etacie – dziwi się nasz Czytelnik.

Jakiś czas temu do naszej redakcji przyszedł list od jednego z Czytelników z powiatu krasnostawskiego. Nadawca, jak wyjaśniał, zdziwił się, czytając jedno z ostatnich wydań „Nowego Tygodnia”, że w SP ZOZ w Krasnymstawie pojawiła się osoba odpowiadająca za dbanie o wizerunek szpitala. Od kilku tygodni bowiem na wszelkie pytania związane z działalnością lecznicy odpowiada nie jej dyrektor Andrzej Jarzębowski, a Katarzyna Bojarska, podpisująca się w mailach jako „pełnomocnik ds. wizerunku szpitala”.

– Przecież to jakiś absurd – uważa nasz Czytelnik. – Szpital cały czas boryka się z problemami finansowymi, a dyrektor, zatrudnia byłą pracownicę biura poselskiego Teresy Hałas i to na jakimś zupełnie abstrakcyjnym etacie. Jeśli pan dyrektor Jarzębowski chce zatrudniać kogo chce, to niech założy sobie prywatną firmę, a w placówce publicznej powinien liczyć się z wydatkami – podkreśla.

Co na to dyrektor Jarzębowski?

– Uprzejmie informuję, że w SP ZOZ Krasnystaw nie zostało utworzone stanowisko pełnomocnika dyrektora ds. wizerunku szpitala – odpisał nam szef SP ZOZ w Krasnymstawie. – Pani Katarzyna Bojarska działa jako pełnomocnik dyrektora ds. wizerunku szpitala na podstawie udzielonego pełnomocnictwa, zajmując stanowisko starszego inspektora. Pani Katarzynie zostało udzielone ww. pełnomocnictwo z pełną świadomością jej kompetencji oraz doświadczenia, które umożliwia profesjonalne budowanie wizerunku szpitala, mając na uwadze informowanie opinii publicznej o działalności szpitala – dodał dyrektor.

Dopytujemy więc dyrektora, kiedy dokładnie szpital zatrudnił panią Bojarską, od czego jest starszym inspektorem i czym zajmuje się w szpitalu „oprócz poprawy jego wizerunku”?

Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy, jest delikatnie mówiąc wymijająca i zadziwiająca: – „Pani Bojarska została zatrudniona przez Szpital i jest jego pracownikiem. W pozostałym zakresie wnioskowane informacje są informacjami objętymi ochroną prawną i nie podlegają ujawnieniu” – odpisał nam dyrektor, dodając jedynie, że pełnomocnictwa do kontaktów z mediami udzielono Katarzynie Bojarskiej 30 października 2023 r..

Trudno być usatysfakcjonowanym taką odpowiedzią, biorąc pod uwagę, że SP ZOZ jest instytucją publiczną, utrzymywaną z pieniędzy podatników, a zatrudniać pracowników powinien w drodze konkursu, opisując w nim stanowisko, na które jest prowadzona rekrutacja i zakres związanych z nim obowiązków.

Dyrektor nie ustosunkował się również do zarzutu naszego Czytelnika, że zatrudnia osoby z partyjnej nominacji (powiatem, który jest organem prowadzącym szpital, rządzi PiS – przyp. aut.)

Poprosiliśmy dyrektora o udzielenie dodatkowych wyjaśnień, ale do czasu zamknięcia tego wydania „Nowego Tygodnia” nie odpowiedział. Będziemy więc pytać nadal. (kg)