Jaś znowu nas potrzebuje

Jaś Karwowski z Krępca pod Świdnikiem ponownie potrzebuje naszej pomocy. Złośliwy siatkówczak, który zaraz po urodzeniu zaatakował oczko chłopca, znów dał znać o sobie. Pilnie potrzebne są pieniądze na ponowny wyjazd do nowojorskiej kliniki i bardzo kosztowny zabieg. – W trzy tygodnie musimy zebrać 450 tysięcy złotych – piszą rodzice Jasia.

Jaś Karwowski ma cztery latka. Walczy ze złośliwym nowotworem i pilnie potrzebuje naszej pomocy

O Jasiu Karwowskim przed dwoma laty usłyszała już chyba cała Polska. Rodzice chłopca poruszyli niebo i ziemię, by znaleźć fundusze na uratowanie synka zaatakowanego przez złośliwego raka – siatkówczaka. W Polsce jednym rozwiązaniem byłoby usunięcie oka, bo chłopiec nie zareagował na podawaną mu chemię. Szansę na uratowanie oka i życia dziecka dawało leczenie w klinice w Nowym Jorku, ale jego koszt wynosił aż ok. 500 tys. zł. Rozpoczęła się zbiórka funduszy i walka z czasem. Profil Jasia na Facebooku śledziła masa internatów. W wielu miejscach odbywają się zbiórki i akcje charytatywne. Do pomocy chłopcu namawiały znane osoby. Udało się. Dzięki tysiącom ludzi dobrego serca, których mama Jasia nazywa „Aniołami”, zebrano potrzebne pieniądze. W lutym 2015 roku dwuletni Jaś z rodzicami pojechał na leczenie do Nowego Jorku. Na miejscu całą rodzinę zaopiekowała się miejscowa Polonia. Terapia przyniosła efekt. Doszło do całkowitej remisji nowotworu.
Po powrocie szczęśliwa rodzina malca nie mogła się nadziękować wszystkim, którzy przyszli z pomocą.
– Chciałbym złożyć wielkie podziękowanie wszystkim za pomoc okazaną Jasiowi – mówił na jednej z sesji Rady Miasta Świdnik Piotr Karwowski, dziadek Jasia, a zarazem świdnicki radny. – Dzięki temu udało się zabezpieczyć potrzebną sumę. Przekonaliśmy się również, jak wielka jest dobroć ludzi.

Koszmar powrócił

Złą wiadomość w ubiegły piątek podała na facebookowym profilu Jasia https://www.facebook.com/jasiekkarwowski jego mama: „Kochane Anioły O:), niestety stało się to, czego się obawialiśmy 🙁 W kwietniu minęłyby 2 lata od ostatniej chemii, dwa lata w napięciu i nadziei, że uda nam się pokonać raka:( Niestety coś odrodziło się w oczku Jasia i dostaliśmy kosztorys na 113 000 $ (około 450 tysięcy złotych!) na wszczepienie radioaktywnej płytki do oczka! Oficjalnie rozpoczynamy zbieranie i okres ponownego leczenia! Koszmar powrócił, operacja, kontrole co 4 tygodnie w Nowym Jorku… Mamy 3 tygodnie by wpłacić depozyt do dr. Abramsona i rozprawić się z RAKIEM raz na zawsze. Wierzę, że tym razem będzie to ostatnia prosta do wygranej…
Mamy ogromną prośbę: * przekaż informację komu tylko możesz i/albo * wpłać co możesz – każde wsparcie się liczy * weź udział w aukcjach charytatywnych dla mnie: www.aukcje.rik.pl * wyślij SMS – funkcja dostępna wkrótce. Najprostszym sposobem jest wpłata poprzez payu, paypal: www.rik.pl/jasio lub dotpay http://www.kawalek-nieba.pl/malutki-jas-walczy-z-nowotworem/ Z całego serca Wam dziękuję! Mam niewiele czasu, ale wiem, że z taką armią na pewno się uda! www.rik.pl/zobaczjasiu, www.aukcje.rik.pl”
Na profilu podane są również konta bankowe, na które można dokonywać wpłat na leczenie Jasia Karwowskiego. Zbiórkę można również wesprzeć, przekazując 1 proc. podatku. R