Jeden ziemniak, wiele radości

Pan Janusz, nasz Czytelnik z os. Słoneczne, pochwalił się nam niezwykłym ziemniakiem. Nie wyhodował go sam, ale zauważył robiąc zakupy w osiedlowym sklepiku. Nie pamięta, ile dokładnie ważył, ale przypuszcza, że około kilograma, bo zapłacił za niego mniej więcej 3 zł. Nie wielkość jest tu jednak najważniejsza.

– Nie mogłem go nie kupić. W zależności od tego jak się go ustawi, przypomina albo żółwia, albo człowieka. Ma nawet coś na kształt oczu – śmieje się pan Janusz i dodaje, że szkoda mu zjeść tak niezwykły okaz.

Zamierza ustawić go w honorowym miejscu na działce.

– Będzie stał, dopóki nie zwiędnie – mówi chełmianin. (w)