
Dziewiętnaście kandydatur wpłynęło w naborze na członków Rady Kultury Miasta Chełm. Powołanie tego gremium nastąpić ma w najbliższym czasie. Pojawiają się głosy, że kadencja rady powinna być wydłużona do co najmniej dwóch lat, bo w rok trudno coś zaplanować i doprowadzić do końca.
Rada Kultury Miasta Chełm to gremium doradcze prezydenta Chełma, które on sam powołuje. Do rady tej należy wypracowywanie rekomendacji dotyczących kluczowych obszarów kultury w mieście, opiniowanie strategicznych projektów i programów kulturalnych, inicjowanie i wspieranie przedsięwzięć w zakresie kultury, sztuki. Członkowie rady nie pobierają z tytułu zasiadania w niej wynagrodzenia i zgodnie z regulaminem pełnią swoją funkcję tylko na dany rok kalendarzowy. To oznacza, że na początku każdego roku ratusz ogłasza nabór, wyznacza czas na składanie kandydatur, a potem prezydent powołuje radę zarządzeniem (w ubiegłym roku było to 6 lutego). Formalności te trochę trwają. W ubiegłym roku rada kultury dopiero w marcu zebrała się na pierwsze posiedzenie i wybrała prezydium. Wkrótce potem były wakacje. Kolejne posiedzenie było we wrześniu, a następnie – na trzecim posiedzeniu – w październiku trzeba było wybrać nowego przewodniczącego (bo poprzednia przewodnicząca zrezygnowała z tej funkcji), którym został Zbigniew Lubaszewski. Wtedy też zaopiniowano plan imprez na 2026 r., bo był to już ostatni kwartał roku i w zasadzie rada kończyła swoją kadencję. Wkrótce potem należało przygotowywać już kolejny nabór na członków rady kadencji 2026 r. Do gremium tego znowu zaproszono przedstawicieli środowisk twórczych, instytucji kultury i organizacji pozarządowych, artystów i animatorów kultury, ekspertów w dziedzinie kultury związanych z miastem, reprezentujących różne sektory i dziedziny kultury. Osób tych w chełmskim środowisku nie jest znowu aż tak wielu, więc skład rady może się w tym roku w znacznej mierze powielić. Kandydatury można było składać do 23 stycznia br. Wpłynęło ich 19. 28 stycznia br. ratusz poinformował, że rozpoczęto procedurę powołania nowej Rady Kultury, co nastąpić ma w ciągu trzech tygodni. Byłoby łatwiej, gdyby kadencja trwała np. dwa lata. Jeden z członków poprzedniej rady kultury przyznaje, że kadencja mogłaby być dłuższa, bo w rok, a tak naprawdę niespełna rok, trudno jest zainicjować i wdrożyć nowe przedsięwzięcie w kulturze. Zapytaliśmy w ratuszu czy brane jest pod uwagę wydłużenie kadencji rady kultury i czekamy na odpowiedź w tej sprawie. (mo)





























