Kandydatka skazana za wpis w internecie

Joanna Bartnik została skazana przez sąd za pomówienie burmistrza Siedlliszcza Hieronima Zonika i Urząd Miejski. Chodzi o wpis internetowy sprzed ostatniej kampanii wyborczej, w którym zarzuciła, że urzędnicy podarli na czach mieszkanki gminy złozone przez nią podanie. Będzie apelacja?

Sprawa sięga grudnia 2023 roku, kiedy w Siedliszczu na dobre trwała kampania wyborcza i przybierała coraz ostrzejszą formę. Jedna z kandydatek na fotel burmistrza miasteczka, Joanna Bartnik, mocno udzielała się m.in. w internecie. A jeden z jej wpisów dotknął burmistrza i urzędników tak mocno, że podali sprawę do sądu. Chodziło o interwencję w sprawie mieszkanki Siedliszcza, do mieszkania której miały wchodzić szczury. J. Bartnik opisała sprawę na swoim profilu internetowym dodając, że kobieta „Poszła do gminy z tą sprawą i pismem, które podarto na jej oczach… Pozostawiono bez pomocy, informacji czy dobrego słowa”.

Zrobiła się afera, bo urzędnicy żadnego pisma nie podarli. Burmistrz Siedliszcze Hieronim Zonik stwierdził, że został niesłusznie oskarżony o zachowania, które nie licują z powagą urzędu i zbagatelizowanie problemu mieszkanki. Wyjaśniał, że żadnego pisma nikt nie podarł i że budynek, w którym biegają szczury, nie należy do samorządu – a takie sugestie też się pojawiły.

W listopadzie minionego roku pisaliśmy, że po kilka rozprawach Sąd Rejonowy w Chełmie uniewinnił J. Bartnik, ale burmistrz złożył apelację do Sądu Okręgowego w Lublinie. Wyższa instancja nakazała ponowne rozpatrzenie sprawy i mocno skrytykowała błędy w postępowaniu pierwszej instancji, pisząc m.in. że „Sąd Rejonowy wadliwie, z oczywistą, miejscami wręcz rażącą obrazą przepisów k.p.k., przeprowadził postępowanie, dokonał niezwykle uproszczonej, jednostronnej powierzchownej i nieobiektywnej (stronniczej) oceny dowodów, nie dostrzegł całego szeregu płynących z nich oczywistych wniosków, zaś w konsekwencji poczynił wadliwe ustalenia faktyczne, ostatecznie bezzasadnie przyjmując, iż zarzucane oskarżonej zachowania nie mogą być postrzegane poprzez pryzmat występku opisanego w art. 212 § 1 i 2 k.k. Rację ma przy tym bez wątpienia skarżący stwierdzając, iż organ ten, dokonując prawnokarnej oceny działań

J. Bartnik całkowicie bezzasadnie powołał się na przysługujące jej prawo do krytyki, w sytuacji gdy formułowane przez nią wypowiedzi ewidentnie charakteru takiego z pewnością nie miały. Nie stanowiły bowiem ocen, wypowiedzi wartościujących, lecz były ewidentnie nieprawdziwymi twierdzeniami o faktach” oraz to, że „oskarżona dopuściła się występków zarzucanych jej aktem oskarżenia nie budzi żadnych wątpliwości”, że „podniosła ona oczywiście poniżające i mogące narazić na utratę zaufania twierdzenia, jednocześnie zaś nie wykazała ich prawdziwości. Uczyniła to przy tym umyślnie, co najmniej w zamiarze ewentualnym” oraz że w sprawie „istnieją przesłanki do wydania wyroku skazującego” a także, że „zgromadzone dowody „w żadnym razie nie dają podstaw do wydania wyrok uniewinniającego” a sąd II instancji „nie dostrzega okoliczności mogących prowadzić do umorzenia postępowania”.

Sam burmistrz mówił nam później, że ma grubą skórę i jest odporny na krytykę, ale słowa J. Bartnik nie były krytyką, tylko kłamstwem i manipulacją.

Sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia a przed tygodniem zapadł wyrok, w którym sąd skazał J. Bartnik na 8000 zł grzywny za pomówienie Hieronima Zonika i Urzędu Miejskiego w Siedliszczu.

Ale to nie koniec batalii. A przynajmniej tak można wnioskować z wpisu J. Bartnik na swoim profilu internetowym. – Sąd Rejonowy w Chełmie wydał dziś wyrok w sprawie z art. 212 kodeksu karnego – z prywatnego aktu oskarżenia Hieronima Zonika – uznając mnie winną. Sprawa trwa już ponad 2 lata. Przypomnę, że rok temu w tej samej sprawie, także w Sądzie Rejonowym w Chełmie, zapadł wyrok uniewinniający. W wyniku apelacji oskarżyciela prywatnego sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia. Oskarżenie dotyczy mojego wpisu z grudnia 2023 roku i pomocy mieszkance. Nie zgadzam się z tym rozstrzygnięciem i skorzystam z prawa do apelacji. Wierzę w sprawiedliwość i będę walczyć do końca! – napisała. (reb)