Pod koniec roku media i politycy informowali o rekordowej skali nadwykonań, których Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłacił szpitalom. Czy na pieniądze czekają także nasze placówki z Chełma, Krasnegostawu i Włodawy? Sprawdziliśmy.
Placówki służby zdrowia utrzymują się z kontraktów zawieranych z Narodowym Funduszem Zdrowia. Ale większość szpitalnych oddziałów i poradni wykonuje świadczenia ponad limity zapisane w kontaktach. Stąd powstają tzw. nadwykonania, za które NFZ powinien zapłacić. Czy płaci? NFZ zapewnia, że reguluje je na bieżąco, chociaż ich skala jest rekordowo wysoka. Ja to wygląda naszych szpitalach?
– Lubelski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia na bieżąco, przez cały rok reguluje płatności, które wynikają z umów podpisanych ze szpitalami. Po zamknięciu każdego kwartału umowy są bilansowane, a szpitale otrzymują płatności za świadczenia wykonane ponad limit. Zgodnie z przepisami, NFZ jest zobowiązany zapłacić za świadczenia tzw. nielimitowane i tak się dzieje. Priorytetowo traktujemy leki w programach lekowych i w chemioterapii, dlatego płacimy za nie w 100 proc. mimo, że formalnie są to świadczenia limitowane. Rozliczenie roczne (w tym IV kwartał) zawsze odbywa się w II połowie lutego kolejnego roku – tłumaczy Magdalena Musiatowicz z NFZ z Lublina.
Nadwykonania limitowane za leki w programach lekowych i w chemioterapii zostały zapłacone w całości szpitalom w Chełmie i Krasnymstawie. Włodawski szpital nie bierze udziału w programie.
NFZ ma jeszcze zapłacić naszym lecznicom za nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych – szpitalowi w Chełmie 1,05 mln zł (kontrakt szpitala za cały miniony rok to 252 mln zł), w Krasnymstawie 440 tys. zł (kontrakt 116 mln zł) i we Włodawie 480 tys. zł (kontrakt 61 mln zł). Kiedy to zrobi?
– Przekażemy do szpitali płatności za nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych niezwłocznie po zaktualizowaniu planu finansowego Funduszu – zapowiada M. Musiatowicz. (reb)

































