Kiedyś szkoła, dziś melina

Szok. Budynek, który kiedyś tętnił życiem, po którym biegały uśmiechnięte dzieciaki, w którym uczono polskiego i matematyki, dziś zamienił się w pijacką melinę. – To wstyd dla gminy – mówią o budynku po byłej szkole w Orchowcu – mieszkańcy.

Budynek szkoły w Orchowcu jest częściowo drewniany, został zbudowany 100 lat temu, część murowaną dobudowano w latach 60. XX wieku. Obiekt tętnił życiem do 2012 r., kiedy to zapadła decyzja o likwidacji placówki. Początkowo rodzice dzieci z terenu Orchowca szukali stowarzyszenia do prowadzenia w tym miejscu szkoły społecznej. Gmina zobowiązywała się nawet przekazać obiekt bezpłatnie i udzielić pomocy finansowej w wysokości proporcjonalnej do liczby uczniów, ale pomysł upadł z uwagi na małą liczbę dzieci i wysokie koszty prowadzenia takiej placówki.

Gmina Gorzków chciała też kilka razy byłą szkołę sprzedać (nawet za jedyne 55 tys. zł!), ale do przetargu nikt się nie zgłosił. Dziś, tętniący kiedyś życiem budynek, zamienił się w pijacką melinę. – Zjeżdża tu młodzież i pije alkohol. Szkołę wymalowali sprayem, powybijali szyby, wyważyli drzwi od piwniczki i tak dostają się do środka. Serce się kraje, jak się na to patrzy – mówi nam mieszkaniec Orchowca. Postanowiliśmy do tematu wrócić i zapytać, czy władze gminy mają jakiś pomysł na zagospodarowanie budynku.

– Aktualnie gmina nie ma planów wobec tego budynku, dodam, że jest on w złym stanie technicznym i szybko się degraduje, nie jest zabytkiem, wokół jest ciekawy drzewostan – komentuje Piotr Cichosz, wicewójt Gorzkowa. Cichosz podkreśla, że w Orchowcu nie ma świetlicy wiejskiej, ale mieszkańcy chcą ją usytuować w budynku byłego ośrodka zdrowia, który jest w dużo lepszym stanie technicznym niż szkoła. – Na liście, którą przygotował sołtys, podpisało się za takim pomysłem 138 mieszkańców Orchowca.

Część środków z funduszu sołeckiego zostało przeznaczonych na opracowanie dokumentacji projektowej. Doraźnie zebraliśmy śmieci i wykosiliśmy teren wokół byłej szkoły, aby poprawić estetykę. Obiekt jest pustostanem i niektórzy traktują go jako miejsce schadzek. Podobne obiekty byłych szkół mamy w Piaskach Szlacheckich, Baranicy i Wielkopolu. W pomysłach na wykorzystanie tych obiektów dużo zależy od mieszkańców, ich oczekiwań i zaangażowania – komentuje wicewótj. (kg)