Kierat na słuchawce?

Praca bez wymaganego doświadczenia, elastyczny grafik i dobre zarobki. Takie warunki obiecuje chełmski oddział firmy telemarketingowej Coltel. Jednak niektórzy jej pracownicy przekonują, że to deklaracje bez pokrycia. „Ta firma to bagno i jedno wielkie oszustwo” – anonimowo skarżą się w sieci, ale w konfrontacji z pracodawcą już nie.

„Prężnie rozwijająca się firma w dziedzinie telemarketingu, z ugruntowaną pozycją na rynku, poszukuje osób na stanowisko konsultant telefoniczny. Gwarantujemy konkurencyjne wynagrodzenie, dostosowanie grafiku do Twoich innych obowiązków, pracę w młodym i energicznym zespole, dobrą atmosferę w pracy, profesjonalne szkolenia, możliwość rozwoju w ramach organizacji i spełnienie podstawowych ambicji i aspiracji!” Brzmi zachęcająco?
Tyle, że niektórzy pracownicy firmy Coltel przekonują w internecie, że ten opis nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. „Bez nadgodzin, przepracowując cały miesiąc, zarobisz tam 800 zł. Siedząc do godz. 18, 19, czasami do 21, wyciągniesz 1200 zł.”, „Po pierwszym miesiącu dostaniesz na zachętę 30 zł premii, a potem możesz o tym zapomnieć, bo będą cię gnoić, że masz słabe wyniki.”, „Ta firma to bagno i jedno wielkie oszustwo.”, „Traktują fatalnie pracowników z długim stażem. Liderzy się z nich wyśmiewają” – m.in. takie komentarze na temat firmy można było ostatnio napotkać w sieci.

Anna Czubkowska, dyrektor chełmskiego oddziału firmy Coltel, przyznaje, że była zaskoczona, kiedy przeczytała te niepochlebne opinie. – Dowiedziałam się o tym od oburzonych pracowników. To oni powiedzieli mi, że ktoś w sieci wypisuje takie bzdury. Od razu zwróciłam się do administratora strony o ich usunięcie. Nie miały nic wspólnego z prawdą – przekonuje dyrektor i zapewnia, że firma dobrze traktuje swoich pracowników.
– Przede wszystkim, zanim jeszcze podpiszą z nami umowę, są doskonale poinformowani o tym, jak będzie wyglądać ich praca i jakie będą ich zarobki. Nie jest tajemnicą, że zatrudniamy na umowach zlecenie, a stawka godzinowa wynosi nawet do 11 zł brutto, czyli blisko 9,5 zł netto. W przypadku telemarketingu są to przyzwoite zarobki.
Dyrektor pytana, czy nie podejrzewa, kto mógł robić firmie czarny PR, odpowiada, że nie ma pojęcia. – Zatrudniamy ponad 130 pracowników. Nie jesteśmy w stanie zweryfikować, dla którego z nich oferowane przez nas warunki okazały się niezadowalające. Do mnie osobiście, od początku działalności Coltela w Chełmie, czyli od ponad trzech lat, nikt nigdy nie przyszedł na skargę. Jest wręcz odwrotnie. Spotykam się z bardzo przychylnymi opiniami. Dodatkowo kilkadziesiąt osób w ciągu roku wraca do pracy w Coltelu po złych doświadczeniach w innych firmach. A tych, którym tak łatwo przychodzi anonimowe oczernianie w internecie, zachęcam do rozmowy w cztery oczy – kwituje dyrektor. (mg)