Kolegium sądu broni prezesów

Kolegium Sądu Okręgowego w Zamościu negatywnie zaopiniowało wnioski ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o odwołanie prezesów i wiceprezesów sądów w okręgu zamojskim, w tym prezesa i wiceprezesa Sądu Rejonowego w Krasnymstawie.

Decyzja o rozpoczęciu procedury odwoławczej i jednocześnie zawieszeniu w pełnieniu obowiązków 46 prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, którzy podpisali listy poparcia tzw. „neoKRS” lub są tzw. „neosędziami” była jedną z pierwszych podjętych przed nowego ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.

Na ogłoszonej pod koniec lipca liście znaleźli się m.in. prezes Sądu Rejonowego w Krasnymstawie Wojciech Osiński oraz jego zastępca Arkadiusz Kopańko. Obowiązki prezesa SR w Krasnymstawie minister powierzył sędzi Renacie Karolinie Zielińskiej. Mimo kilku prób kontaktu z sędzią Osińskim nie udało się nam z nim porozmawiać.

Przed tygodniem wnioskiem o odwołanie prezesów sądów z okręgu zamojskiego zajęło się Kolegium Sądu Okręgowego w Zamościu. W posiedzeniu wzięło pięcioro z siedmiu członków kolegium: prezes Sądu Rejonowego w Biłgoraju Tadeusz Jodłowski, prezes Sądu Rejonowego w Zamościu Jolanta Baran, prezes Sądu Rejonowego w Krasnymstawie Renata Karolina Zielińska, prezes Sądu Rejonowego w Hrubieszowie Zofia Musiał-Kwiatkowska i prezes Sądu Rejonowego w Tomaszowie Lubelskim Henryk Buńko. Dwoje członków kolegium nie uczestniczyło w posiedzeniu: pełniąca funkcję prezesa Sądu Okręgowego w Zamościu Elżbieta Zofia Winiarska i prezes Sądu Rejonowego w Janowie Lubelskim Marek Bogdanowicz.

Kolegium negatywnie zaopiniowało każdy z wniosków ministra. Uchwałę podjęto bez uzasadnienia. Nie oznacza to końca sprawy i powrót sędziów, w tym prezesa Osińskiego i wiceprezesa Kopańko, na dotychczas zajmowane stanowiska. W przypadku negatywnej opinii minister sprawiedliwości może przedstawić zamiar odwołania, wraz z pisemnym uzasadnieniem, Krajowej Radzie Sądownictwa.

Negatywna opinia Krajowej Rady Sądownictwa jest dla ministra wiążąca, jeżeli uchwała w tej sprawie została podjęta większością dwóch trzecich głosów. Niewykluczone jednak, że w obecnym galimatiasie prawnym i konflikcie na linii KRS – ministerstwo sprawiedliwości, które kwestionuje legalność KRS, taki wniosek do KRS w ogóle nie wpłynie i pozostanie tak jak jest. (RD)