Kolejne wzmocnienia Chełmianki

Napastnik Paweł Myśliwiecki, skrzydłowi Hubert Kotowicz i Dawid Skoczylas oraz środkowy pomocnik Michał Wawryszczuk – to kolejni zawodnicy, którzy dołączyli do trzecioligowej drużyny ChKS Chełmianka w ostatnich dniach. Wszyscy czterej związali się z chełmskim klubem rocznymi umowami.

Dziś otworzyło się okno transferowe dla klubów trzeciej ligi. Piłkarze, którzy mieli kontrakty, bądź byli amatorami, z 1 lipca stali się wolnymi zawodnikami. Fakt ten wykorzystali działacze chełmskiego klubu, pozyskując kolejnych trzech graczy.

Pierwszym z nich jest doskonale znany chełmskim kibicom Hubert Kotowicz, który dla Chełmianki grał przez trzy sezony w latach 2016-2019. Zawodnik może grać na skrzydle, a także na pozycji numer dziewięć, czyli jako napastnik. – W tej roli wystąpił już w kilku spotkaniach, gdy był jeszcze w naszym klubie – mówi Grzegorz Gardziński, prezes Chełmianki.

Ostatni sezon Kotowicz spędził w Lewarcie Lubartów, z którym awansował do III ligi. – Huberta znamy doskonale, wiemy co potrafi. Ma wiele atutów, takich jak szybkość, precyzyjne dośrodkowanie, mocny strzał z dystansu. To już doświadczony piłkarz, który sporo może dać naszej nowo budowanej drużynie – podkreśla G. Gardziński.

Kolejnym pozyskanym piłkarzem przez Chełmiankę jest napastnik, 30-letni Paweł Myśliwiecki. – Myślę, że tego gracza, tym, którzy śledzili w ostatnich latach trzecią ligę, bliżej przedstawiać nie trzeba. Zawodnik silny, nieustępliwy, walczący od pierwszej do ostatniej minuty, potrafiący się znaleźć w polu karnym przeciwnika. Nie ukrywam, że już kilka lat temu chcieliśmy go pozyskać, ale z różnych przyczyn to się nie udało. Zależało nam na tym, by pozyskać wartościowego napastnika, z ligowym ograniem – wyjaśnia prezes Chełmianki.

Paweł Myśliwiecki ostatnie trzy lata spędził w Hetmanie Zamość. Wcześniej był zawodnikiem Orląt Radzyń Podlaski, Motoru Lublin, Hetmana Żółkiewka, Granitu Bychawa, a pierwsze kroki na boisku stawiał w Lubliniance.

Trzecim pozyskanym w dniu dzisiejszym zawodnikiem jest Dawid Skoczylas, nominalny skrzydłowy, który przez ostatnie półtora roku grał dla Hetmana Zamość, a w poprzednich latach był związany z Lublinianką. – Atutem Dawida jest m.in. szybka, kombinacyjna gra. Co ważne, zawodnik ten może zagrać również na środku pomocy – argumentuje prezes Chełmianki.

Czwarty z pozyskanych zawodników, Michał Wawryszczuk, mimo zaledwie 23 lat, w seniorach gra już od sezonu 2014/2015. Jest wychowankiem Motoru Lublin, ale debiutował w barwach Wisły Sandomierz, która akurat pięć lat temu walczyła o awans do drugiej ligi. Zwyciężyła w rozgrywkach III ligi małopolsko-świętokrzyskiej, ale ostatecznie w barażach o II ligę uległa Radomiakowi. W sandomierskim klubie Wawryszczuk zaliczył 844 minut na trzecioligowych stadionach.

Kolejny sezon zawodnik spędził w rezerwach kieleckiej Korony, która występowała w III lidze. Zagrał ostatecznie w sześciu spotkaniach, będąc na boisku łącznie 229 minut. Potem na rok przeniósł się do pierwszoligowej Olimpii Grudziądz, ale nie był to dla niego udany pobyt. Zaliczył jeden krótki występ z MKS Kluczbork. Jesień 2017 roku Wawryszczuk spędził w Wólczance Wólka Pełkińska, a zimą przeniósł się do walczącego o utrzymanie w III lidze JKS 1909 Jarosław, klubu, którego trenerem był wówczas Szymon Szydełko, obecny szkoleniowiec drugoligowej Stali Stalowa Wola. W całym sezonie na boiskach trzeciej ligi wybiegał ponad 1 000 minut. W sezonie 2018/2019 zawodnik reprezentował barwy beniaminka III ligi, Stali Kraśnik, występując w 29 meczach. W sumie na boisku spędził 1420 minut. W ubiegłym sezonie jesienią również grał w Kraśniku, zaliczając 14 spotkań. W przerwie zimowej, razem z Sebastianem Ciołkiem przeniósł się do Sokoła Sieniawa, w którym rozegrał jeden mecz z Wisłą w Puławach. Później wybuchła epidemia koronawirusa i sezon został zakończony.

– Michałem Wawryszczukiem interesowaliśmy się już jesienią ubiegłego roku. Trener Tomasz Złomańczuk, który wiadomo z jakich względów pracował u nas dość krótko, po zakończeniu pierwszej rundy rozmawiał z zawodnikiem o możliwości przejścia do naszego klubu w zimowej przerwie. Wszyscy wiemy, jak potoczyły się sprawy i do transferu ostatecznie nie doszło. Do tematu wróciliśmy teraz, tym bardziej, że Michał z 1 lipca br. stał się wolnym zawodnikiem. 30 czerwca wygasła deklaracja gry amatora, którą podpisał w Sokole Sieniawa. Zawodnik pojawił się w naszym klubie dziś, 3 lipca. Szybko osiągnęliśmy porozumienie i dołączył do budowanego przez nas zespołu – twierdzą działacze chełmskiego klubu.

Michał Wawryszczuk może grać na pozycji „sześć” lub „osiem”. – Szukaliśmy środkowego pomocnika, Michał był w orbicie naszych zainteresowań, jako trener cieszę się, że już dołączył do drużyny i możemy razem spokojnie przygotowywać się do rozgrywek – podkreśla Jan Konojacki, trener chełmskiego trzecioligowca.

Wawryszczuk jest dziewiątym zawodnikiem, który dołączył do Chełmianki. – Szukamy jeszcze dwóch zawodników, jednego do ofensywy, drugiego do obrony. Wcześniej chełmski klub pozyskał: bramkarza Sebastiana Ciołka z Sokoła Sieniawa, środkowego pomocnika Jakuba Bednarę z Lublinianki, ofensywnego pomocnika Grzegorza Bonina, również z Lublinianki, który został grającym asystentem, bocznego obrońcę Michała Wołosa z Orląt Radzyń Podlaski oraz stopera Łukasza Mazurka ze Stali Kraśnik. Chełmianka zamierza dokonać jeszcze dwóch wzmocnień.

– Mam nadzieję, że szybko się z tym uporamy i w przyszłym tygodniu będziemy mogli powiedzieć, że nasza kadra jest prawie domknięta – mówi trener Chełmianki, Jan Konojacki. (r)