Gdy po raz kolejny po pijanemu zaatakował swoją partnerkę w końcu ktoś nie wytrzymał i zadzwonił na policję. Mundurowi ustalili, że 42-latek z gminy Rudnik od ponad roku wyżywał się nad kobietę. Do aresztu nie trafił, ale będzie musiał sobie poszukać nowego lokum.
W niedzielę, 22 lutego, tuż piątą nad ranem, pod numer alarmowy zadzwonił świadek awantury do jakiej doszło na jednej z posesji w gminie Rudnik.
– Skierowani na miejsce policjanci ustalili, że będący pod działaniem alkoholu 42-latek wszczął awanturę, w wyniku której niegroźnych obrażeń doznała jego żona – mówi podkomisarz Anna Chuszcza, oficer prasowy KPP w Krasnymstawie.
Jak precyzuje Stacja Ratownictwa Medycznego w Chełmie, 39-letnia kobieta doznała urazu głowy oraz nosa. Po zaopatrzeniu została przetransportowana do szpitala, ale jej życiu nic na szczęście nie zagraża.
– Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. W toku prowadzonych przez policjantów czynności ustalono, że do przemocy domowej dochodziło od listopada 2024 roku. 42-latek będąc pod działaniem alkoholu wszczynał awantury, w trakcie których wyzywał żonę słowami wulgarnymi oraz uderzał ją. Nie mieliśmy jednak wcześniej zgłoszeń w tej sprawie – dodaje Chuszcza.
Prowadzone czynności procesowe oraz zgromadzony materiał dowodowy pozwoliły na przedstawienie 42-latkowi zarzutu znęcania się nad osobą najbliższą. We wtorek, 24 lutego, prokurator zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Ponadto mieszkaniec gminy Rudnik ma, co organa ścigania stosują coraz częściej w takich przypadkach, nakaz opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. (kg)

































