Krasnostawski kefir najlepszy!

Do grona licznych nagród i certyfikatów, jakimi uhonorowano produkowany przez OSM Krasnystaw kefir 500 g dołączyło kolejne wyróżnienie – „Złoty Paragon – Nagroda Kupców Polskich”. – Dla nas jest to wyróżnienie szczególne, bo przyznawane przez naszych biznesowych partnerów, czyli detalistów i hurtowników – mówi Krzysztof Bortacki z OSM Krasnystaw.

Mleczarnia dziękuje detalistom i hurtownikom, z jakimi współpracuje. – „Złoty Paragon” dla kefiru 500 g to efekt także państwa pracy. Jesteśmy wdzięczni, że tak chętnie zaopatrujecie państwo swoje sklepy naszymi produktami – mówi Bortacki. Kefir 500g nie jest jedynym produktem krasnostawskiej Mleczarni, który można uznać za najlepszy w kraju. – W ubiegłorocznej edycji „Złotego Paragonu” również zwyciężył nasz kefir, który otrzymał też nagrody takie jak „Hit handlu” i „Najlepsze w Polsce”, ugruntowując tym samym swoją niekwestionowaną pozycję lidera wśród polskich kefirów – przypomina nasz rozmówca.
Certyfikat „Złoty Paragon” to świadectwo zasad i wartości, którym od 107 lat, czyli od samego powstania, hołduje OSM Krasnystaw.

Te wartości to pełna naturalność produktów, brak konserwantów, wierność tradycyjnym recepturom i wykorzystanie najlepszego mleka z najczystszych rejonów Lubelszczyzny. Z ponad wiekowego doświadczenia Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Krasnymstawie wynika, że taka właśnie jest recepta na produkty najwyższej jakości, które od lat cieszą się niesłabnącym zaufaniem Polaków.

Marka Krasnystaw systematycznie klasyfikowana jest na wysokich pozycjach w rankingach najcenniejszych polskich marek. – Nasze produkty potwierdzają swoją jakość w kolejnych konkursach i plebiscytach. Należymy do liderów branży.

Nasze doświadczenie i wierność zasadom to gwarancja stabilnej współpracy dającej rezultaty w postaci zadowolenia i zaufania konsumentów. Jesteśmy pewni, że razem, dzięki wsparciu i kooperacji opartej na szacunku i uczciwości będziemy mieli wiele wspólnych powodów do radości i satysfakcji z pracy. Tego właśnie sobie i państwu serdecznie życzymy – podsumowuje Bortacki. (red)