Lali jak leci. Teraz kują nowy asfalt

Mieszkańcy cieszą się z przebudowy ul. Granicznej, ale zaniepokoiło ich ponowne pojawienie się na ulicy drogowców… z młotami pneumatycznymi. – Co się dzieje, że kruszą nowy asfalt? – pytają nasi Czytelnicy. Ustaliliśmy…

Okazało się, że zaasfaltowano dwie studzienki, które trzeba było z powrotem „odkryć”. Wykonawcę zobowiązano do poprawek.

Pod koniec lipca br. chełmscy urzędnicy pochwalili się na fejsbukowym profilu magistratu informacją i zdjęciami z zakończenia przebudowy ulic Żeromskiego, Granicznej i Łowieckiej. Inwestycja kosztowała blisko 9 mln zł, z czego 5,3 mln zł pokryło dofinansowanie z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Jeszcze bardziej szczęśliwi byli mieszkańcy, ale…

– Długo czekaliśmy na tę inwestycję, jesteśmy zadowoleni, że doszła do skutku i bardzo się ucieszyliśmy, gdy zakończył się remont, a tymczasem znowu pojawili się robotnicy, którzy młotami pneumatycznymi zaczęli kuć nową drogę – zaalarmował nas jeden z mieszkańców ulicy Granicznej. – Byliśmy zszokowani i nie wiedzieliśmy, co takiego się wydarzyło, że trzeba było skuwać dopiero co wylany asfalt.

O wyjaśnienie poprosiliśmy Kancelarię Prezydenta Chełma. Otrzymaliśmy jednak lakoniczny komentarz: „Na miejscu prace prowadzi MPGK. Trwają odbiory w zakresie przeprowadzonych prac związanych z modernizacją sieci wodno-kanalizacyjnej”. Temat szerzej wyjaśnił dopiero Jakub Oleszczuk, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Chełmie. Okazuje się, że drogowcy tak się rozpędzili, że zalali asfaltem studzienki kanalizacyjne.

– Wykonawca przebudowy drogi zaasfaltował studnie kanalizacji sanitarnej (2 sztuki) i komory zasuw na magistrali (2 sztuki). Oczywiście nakazaliśmy je odsłonić, co wykonawca zobowiązał się zrobić i właśnie te prace zaniepokoiły mieszkańców ulicy Granicznej. – informuje prezes Oleszczuk. – Na czwartek, 14 sierpnia wyznaczyliśmy kontrolę wykonania tych prac, ale też innych poprawek na sieci wod-kan przy ulicy Żeromskiego i Łowieckiej.

Niestety, po czwartkowej kontroli z udziałem pracowników chełmskiego MPGK okazało się, że konieczne są dalsze poprawki. Prezes Oleszczuk zapowiada, że odbiory będą kontynuowane w przyszłym tygodniu, bo wykonawca otrzymał kolejne uwagi dotyczące armatury wodno-kanalizacyjnej. Okoliczni mieszkańcy muszą się więc liczyć z dalszą obecnością drogowców, ale już niekoniecznie z młotami pneumatycznymi. Do tematu wrócimy. (mo)