Wystarczyło trochę deszczu, śniegu i mrozu, by w ciągu kilkunastu dni na drodze krajowej DK12 z Chełma do Lublina miejscami pojawiło się mnóstwo niebezpiecznych wyrw i dziur.
Najgorzej jest w okolicach Siedliszcza i Janowa. Dziury z dnia na dzień są coraz większe i kierowcy, by je ominąć wykonują gwałtowane, niebezpieczne manewry. GDDKiA w Lublinie zapewnia, że już ruszyły naprawy.
– Nagłe zmiany temperatury w ostatnich dniach, mróz i spora ilość opadów spowodowały, że na DK12 pojawiły się ubytki. Zima to najmniej łaskawa pora roku dla nawierzchni jezdni. Zapewniam jednak, że naprawy trwają. Ekipy pracują na DK12 i usuwają ubytki. W związku z prowadzonymi pracami, prosimy kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności w najbliższych dniach – mówi Łukasz Minkiewicz, rzecznik lubelskiego oddziału GDDKiA. rd



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)













