Magia starożytnego Egiptu

Na wystawie można zobaczyć m.in. „Pieczęć z kartuszem króla Setiego I” z mniej więcej XIII wieku p.n.e. Gliniana pieczęć została podarowana Muzeum Archeologicznemu w Krakowie przez osobę prywatną. To jedyny tego typu przykład pieczęci w zbiorach polskich

Sarkofag, fragmenty piramid, mumie oraz biżuteria sprzed kilku tysięcy lat – to zobaczymy na pierwszej w Lublinie takiej ekspozycji od blisko 30 lat. I nie są to muzealia ułożone w gablotach. W piątek, 30 września, miało miejsce otwarcie wystawy o starożytnym Egipcie. Zabytki liczą od blisko 5 tys. do 1,5 tys. lat.

Po niebotycznym sukcesie wystawy malarstwa Tamary Łempickiej, Muzeum Narodowe w Lublinie przygotowało kolejny wieli hit. Tym razem dotyczy najgłębszej historii możliwej do zbadania metodami naukowymi. Wszak archeologia to połowa zbiorów lubelskiego muzeum, z blisko 300 tys. obiektów muzealnych, które ma pod swą pieczą.

– Wystawa opowiada o codziennym życiu Egiptu nawet kilka tysięcy lat przed naszą erą – jak wyglądały tamtejsze tradycje, obyczaje czy sposoby rządzenia ówczesnym państwem. Ta wystawa nawiązuje do dwóch pięknych rocznic – mówiła na otwarciu Katarzyna Mieczkowska, dyrektor Muzeum Narodowego w Lublinie. – Są więc przynajmniej dwa dobre powody, byśmy o tej starożytności opowiadali. Zresztą chyba powodów szukać specjalnie nie trzeba, bo magia Egiptu to magia.

Jej placówka organizuje tę wystawę w 200 lat po odczytaniu hieroglifów i w 100. rocznicę odkrycia grobowca Tutanchamona. Ekspozycja poświęcona dawnemu Egiptowi obejmuje przedział lat od początków tworzenia się państwowości pod rządami faraonów po czasy, gdy Egipt stał się prowincją rzymską.

Zaskakujący klimat wystawy

Poprzez zabytki związane z historią, kulturą, życiem codziennym, religią oraz obrzędami pogrzebowymi ukaże ona najistotniejsze aspekty świata starożytnych Egipcjan. Zgromadzono tu blisko 200 artefaktów, wszystko to oryginały, z których część jest pokazywana po raz pierwszy. Liczące tysiące lat eksponaty wypożyczono z: Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, Muzeum Archeologicznego w Krakowie, Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Muzeum Uniwersytetu Warszawskiego.

– Samej piramidy nam nie przywieźli – żartuje kurator wystawy Maciej Drewniak, archeolog. – Jest za to sarkofag, w którym przechowywano mumie. I są też mumie. Właśnie sarkofag będzie centralnym punktem podróży nas współczesnych po Egipcie. Zwiedzający odczują tę atmosferę. Mam nadzieję, że odwiedzający wczuje się w rolę badacza, który odkrywa te zabytki. Całość została tak zaaranżowana, by zwiedzający, który wejdzie do środka, ruszył w podróż po starożytnym Egipcie i odczuł ten zamierzchły czas, nawet emocjonalnie.

Ekspozycja jest urządzona w formie korytarzy, które de facto w piramidach wiodą do jej centrum. Opowiada o tym Małgorzata Siedlaczek, kierownik działu edukacji Muzeum Narodowego w Lublinie: – Przez całą wystawę prowadzimy zwiedzających do komory grobowej. Ale nie tylko o samych piramidach i życiu pozagrobowym tu opowiadamy. Kultura starożytnego Egiptu była niezwykle fascynująca w każdym aspekcie. Opowiemy przede wszystkim o życiu codziennym: jak Nil i jego wylewy miały wpływ na życie Egipcjan, jak żyli, spędzali czas, co robili zawodowo, jakie przedmioty używali. A jak ich życie mogło wyglądać to wiemy dzięki różnym, w tym polskim, wykopaliskom archeologicznym.

A na wystawie m.in.

„Stela z przedstawieniem Horusa na krokodylach” – Okres Ptolemejski ok. III/II w. p.n.e. – ze zbiorów Muzeum Archeologicznego w Krakowie. Na steli centralnie znajduje się znany z egipskiej mitologii bóg Horus. W rękach bóg trzyma węże, skorpiony, lwa i antylopę (oryksa). Stela jest pokryta symbolicznymi figurami oraz magicznymi tekstami. Zabytek jest unikatem w zbiorach polskich, został znaleziony podczas budowania okopów przez polskich żołnierzy z Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich w trakcie II wojny światowej w miejscowości El Kantara na Synaju.

„Pieczęć z kartuszem króla Setiego I” (syna Ramzesa) – to Okres XIX-XX Dynastii, 1295-1069 p.n.e. Gliniana pieczęć ma kształt skarabeusza z głową Sfinksa. Nastąpiło lekkie uszkodzenie zabytku – twarz Sfinksa została częściowo zatarta, niemniej nemes jest czytelny. Pieczęć została podarowana Muzeum Archeologicznemu w Krakowie przez osobę prywatną. To jedyny tego typu przykład pieczęci w zbiorach polskich.

„Rzeźba Ozyrysa siedzącego na tronie” – Okres Późny, 664-332 p.n.e. – Instytut Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Figurka przedstawia siedzącego na tronie Ozyrysa – boga płodności, rolnictwa, ale też śmierci i władcę zaświatów, w których sądził umarłych. Głowa figurki jest przyozdobiona charakterystyczną koroną, zwaną atef.

Wystawę w Muzeum Narodowym w Lublinie będzie można oglądać do 5 marca 2023 roku. Szczegóły są na stronie Muzeum Narodowego w Lublinie: www.zamek-lublin.pl. Godziny otwarcia: poniedziałek – czwartek 9-17, piątek – sobota 9-19, niedziela 9-17.

Bilety: 30 zł normalny, 15 zł ulgowy – dostępne w kasie Muzeum Narodowego w Lublinie oraz na stronie www.bilety.mnwl.pl.

Zaplanowano dwie ścieżki dla zwiedzających: dedykowaną dorosłym w języku polskim i angielskim oraz wersję rodzinną. Prócz zwiedzania indywidualnego wystawy – odbywa się to z audio przewodnikiem w aplikacji na smartfony – w planach są także lekcje i warsztaty muzealne dla dzieci.

Muzeum dzięki pieniądzom pozyskanym w ramach projektu PFRON „Kultura bez Barier” umożliwia też zwiedzanie wystawy osobom niepełnosprawnym ruchowo.

Patronat nad wystawą objął Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Marek Rybołowicz