Marszałek traci talenty

Dyr. Hanna Filipowicz po ponad 30 latach odchodzi ze Szpitala na Kraśnickiej

Hanna Filipowicz pracowała jeszcze w zespole, który faktycznie przygotowywał powstanie Szpitala przy al. Kraśnickiej, a następnie w pionierskich latach 80-tych i 90-tych, gdy nikomu się jeszcze nie śniło, by placówka nosiła imię Prymasa Tysiąclecia, dbała o jego rozruch, wykończenie, pierwsze wyposażenie, gdy wobec ogromu pomieszczeń trzeba było starać się niemal o każde krzesło.


Powróciła do ukochanej przez siebie jednostki po kilku latach nieplanowanej bynajmniej przerwy w 2003 r. i od tamtej pory, najpierw jako główny specjalista, a następnie zastępca dyrektora ds. administracyjno-technicznych, zapewniając ciągłość i stabilność pracy Szpitala, także w okresie coraz szybszych zmian na stanowisku dyrektora naczelnego.

Sama zresztą przy kolejnych, a częstych zwłaszcza ostatnio dymisjach, przejmowała obowiązki odwołanych, nie z nadania politycznego, ale by kontynuować dialog z załogą i po prostu pilnować ludzkich spraw – tak pracowników, jak i pacjentów „Wyszyńskiego”. Jednym i drugim bardzo trudno sobie będzie wyobrazić to miejsce bez zawsze uśmiechniętej i nieodmiennie wyjątkowo szykownej pani Hani. Niestety, będą musieli się bez niej obyć…

Niewybaczalny błąd

Cóż, strata samorządowej ochrony zdrowia (która to już z kolei…), czyjaś inna korzyść. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, dyr. Hanna Filipowicz otrzymała już propozycję przejścia do jednej z placówek klinicznych, nad których nadzór Uniwersytetu Medycznego, inaczej niż w przypadku jednostek marszałkowskich, odbywa się bez nagonek politycznych, powoływania po linii partyjnej, za to bez kompetencji i bez sprawdzania, czy pochodzi się z tego samego miasteczka, co aktualny włodarz województwa.

Zarząd Województwa Lubelskiego i jego ludzie od ochrony zdrowia po raz kolejny udowadniają, że nie mają ręki do podległego sobie szpitalnictwa w ogóle, a największego samorządowego szpitala w szczególności, bo godzenie się na utratę osoby tak zasłużonej, zdolnej, z ogromnym dorobkiem, jak dyrektor Filipowicz, to niewybaczalny błąd. TAK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here