W miejscowości Kanie w gminie Rejowiec Fabryczny padło sześć owiec. Choć mieszkańcy obawiali się, że przyczyną może być choroba zakaźna, Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Chełmie wykluczył taką możliwość. Sprawą zajmie się policja, badając możliwość znęcania się nad zwierzętami.
Jak informowaliśmy ostatnio, w miejscowości Kanie padło stado owiec liczące sześć sztuk. Mieszkańcy, którzy poinformowali nas o zdarzeniu, obawiali się, że przyczyną mogła być choroba zakaźna lub wirus, ale nie brakowało też domysłów, że zwierzęta mogły zostać otrute.
Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Chełmie, który przeprowadził interwencję w Kaniem, potwierdził sześć padłych owiec (cztery dorosłe osobniki i dwa młode). Wykluczono jednak chorobę zakaźną. Zaniepokojenie inspektorów wzbudził jednak stan trucheł, mogący sugerować zaniedbanie.
– Sprawa została przekazana policji, która prowadzi postępowanie w kierunku znęcania się nad zwierzętami – usłyszeliśmy w PIW.
Właściciel zwierząt zapewnia, że nie ma nic do ukrycia i współpracuje ze wszystkimi służbami. Jak twierdzi, zwierzęta były doglądane i nie działa im się żadna krzywda.
– Zwierzęta zostały zabezpieczone i oddane do utylizacji, a wcześniej pobrano próbki do dalszych analiz. Na ciałach owiec widoczne były nakłucia, co może sugerować, że mogły zostać zagryzione przez psy. Takie przypadki się zdarzają i nie ma tu żadnej sensacji – dodaje właściciel. (w)






























