Marzenia się spełnia

Werdykt finałowej walki mistrzostw świata masters w K1 Open (+75 kg). Pojedynek z Wojciechem Adamskim z Ring Kraków lublinian Grzegorz Adamczyk wygrał na punkty

Ogromny sukces w mistrzostwach świata masters w K1 Open odniósł lublinianin Grzegorz Adamczyk! 48-latek, w zawodach rozgrywanych we włoskim Mediolanie, w imponującym stylu wygrał trzy walki i sięgnął po złoty medal!

Kibicom sportowym, a w szczególności sportów walki Grzegorza Adamczyka przedstawiać nie trzeba. W 2001 roku został pierwszym mistrzem Polski w kickboxingu z Lublina, a także wraz z Maciejem Kaznowskim założył przy ul. Kleeberga klub MKS Kalina, prężnie działający do dzisiaj. W 2002 r. w Radomiu Adamczyk wywalczył srebro mistrzostw Polski, po kontrowersyjnej porażce w finale. Rok później w Zielonej Górze powrócił na krajowy szczyt. Gdy poważnie myślał o podboju Europy i świata, jego świetnie rozwijającą się karierę brutalnie przerwał wypadek. Podczas kuligu w podlubelskiej Konopnicy, gdy schylał się po czapkę, jeden z koni kopnął go w głowę. Stracił przytomność. Na domiar złego sanie, które ruszyły znienacka, zgruchotały mu kostkę u nogi. Pobyt w szpitalu, leczenie i rehabilitacja sprawiły, że musiał zapomnieć na długie lata o startach w zawodach i walce o medale, w tym o wymarzony tytuł mistrza świata. Do tego roku! Lublinianin w końcu dopiął swego.

Najpierw, przed niespełna dwoma miesiącami, wystartował w rozgrywanych w irlandzkim Corke mistrzostwach świata mastersów w kickboxingu federacji ISKA i zdobył w kat. 90 kg brązowy medal.

Teraz, w Mediolanie, postanowił zrealizować swoje największe marzenie, jakim było zdobycie tytuł mistrza świata w K1 Open (+75 kg). Udało się, choć droga do złota łatwa nie była.

Grzegorz Adamczyk w stolicy Lombardii stoczył trzy niezwykle zacięte pojedynki. Najpierw pokonał reprezentanta gospodarzy, a następnie dwóch… kolegów z reprezentacji Polski. W półfinale uporał się z Tomaszem Zadorą z Bolesławca, dwukrotnym mistrzem świata w kategorii masters w kickboxingu i K1, a w finale wygrał z Wojciechem Adamskim z Ring Kraków.

– W walce o złoto sędziowie pozwolili nam na prawdziwą sieczkę. Mój rywal, ważący 96 kg, nieco cięższy ode mnie, mocno kopał. Ja też nie byłem mu dłużny – opowiada o starciu lublinian, który ostatecznie wygrał pojedynek na punkty i po jego zakończeniu mógł cieszyć się z tytułu mistrza świata. – Gdy 36 lat temu rozpoczynałem przygodę ze sportem w Lubelskim Klubie Karate Kyokushin, marzyłem, by kiedyś zostać mistrzem świata i to marzenie udało mi się spełnić – dodaje Adamczyk.

Teraz TFL 19

Świętowanie tytułu mistrza świata lublinian musi odłożyć na później. Już za niespełna dwa tygodnie stoczy bowiem kolejną, arcyważną walkę. Adamczyk weźmie udział w świątecznej gali Thunderstrike Fight League 19, która 21 grudnia odbędzie się w hali Globus. Podczas niezwykle ciekawie zapowiadającej się imprezy zmierzy się z Grzegorzem Chałubińskim. Stawką pojedynku będzie zawodowe Mistrzostwo Polski K1 federacji ISKA – Poland w kategorii do 91 kg.

– To dla mnie kolejne, wielkie wyzwanie. Jak zawsze interesuje mnie tylko zwycięstwo – zapewnia Adamczyk i zaprasza kibiców do hali Globus.

Gala TFL 19 “Christmss Time” w Lublinie będzie czwartą i zarazem ostatnią odsłoną TFL w 2019 roku. Po Radomiu, Pionkach i Kozienicach, zmagania fighterów powracają do największej areny organizacji TFL. – Czas jest szczególny dla wszystkich tak więc spodziewam się tej edycji TFL innej niż dotychczas. To będzie coś historycznego – zapowiada Jacek Sarna, organizator TFL, promotor JS Promotion.

Podczas dziewiętnastej odsłony TFL, kibice obejrzą największe gwiazdy organizacji oraz trzy walki o międzynarodowy pas mistrzowski. Między innymi w drugiej obronie tytułu w kategorii średniej zobaczymy niepokonanego Cezarego „Polish TANK” Kęsika (10-0). – Jestem zdeterminowany do osiągnięcia celu. Jak każdy miałem swoje chwile zwątpienia, gorsze i lepsze dni. Na szczęście trafiłem na ludzi, którzy w odpowiedni sposób pomogli mi na sportowej drodze. Dziękuję trenerowi, managerowi, sparingpartnerom, sponsorom, dietetykom, fizjoterapeutom, i najlepszym na świecie kibicom. To dzięki Wam i dla Was robię to co kocham! Bronimy pas i zdobywamy kolejny zawsze razem. To będą niezwykłe święta – mówi niepokonany Cezary Kęsik, który w ostatniej walce, na gali KSW 51 w Chorwacji, rozprawił się bez problemów z Aleksandarem „Jokerem” Iliciem.

Bilety na gale TFL 19 do nabycia w MOSiR Lublin (Strefa H2O) , GYM MMA Lublin ul. Fabryczna 2 , K1 Fighting Center ul. Kleeberga 12 oraz w systemie www.ekobilet.pl

Informacja telefoniczna pod nr: 788 384 111. KB