Mecz to święto dla całej gminy

W ostatnim sparingu przed rozpoczynającymi się w najbliższy weekend rozgrywkami piłkarskiej IV ligi POM-Iskra Piotrowice przegrał w sobotę w Strzyżewicach po golach Jakuba Knapa i Dawida Gierały z rezerwami lubelskiego Motoru 0:2. Porażka beniaminka czwartoligowych rozgrywek na finiszu przygotowań może nieco niepokoić, choć trzeba przyznać, że powodów do zmartwienia klub z podlubelskiej miejscowości ma nieco więcej.


POM-Iskra, który po raz trzeci w historii awansował do IV ligi, może o co najmniej tydzień poczekać na ponowną grę w tej klasie rozgrywkowej! – Nikt tego głośno nie mówi, ale wszyscy dobrze wiedzą, że niedawno w Piszczacu wybuchło ognisko koronawirusa, a z zespołem z tej miejscowości mamy się zmierzyć w 1. kolejce.

W zaistniałem sytuacji liczymy się z możliwością przełożenia tego spotkania na inny termin – mówi tygodnikowi Paweł Bartoszewicz, wiceprezes POM-Iskry. Gdyby tak się stało, wówczas zespół z Piotrowic rozpocząłby rozgrywki 9 sierpnia u siebie z Włodawianką. U siebie nie oznacza jednak, że na klubowym, kameralnym stadioniku, mieszczącym się w zespole dworsko-parkowym, pamiętającym jeszcze czasy uznanego poety i pamiętnikarza Kajetana Koźmiana.

– Mecze czwartej ligi rozgrywaliśmy już wcześniej, tutaj w Piotrowicach. Teraz pojawiły się jednak problemy z licencją dla naszego obiektu i jako stadion do rozgrywek musieliśmy zgłosić Bychawę. Mamy nadzieję, że prace które ostatnio wykonaliśmy pozwolą nam na otrzymanie stosownego pozwolenia i grę w naszej niewielkiej miejscowości.

Mam nadzieję, że przedstawiciel komisji z LZPN, która przydziela licencję zobaczy, jak wiele zrobiliśmy i związek zezwoli na wielkie, piłkarskie święto, jakim dla naszej społeczności jest gra naszej drużyny w IV lidze z zespołami z miejscowości nawet kilkadziesiąt razy większych (od red. Piotrowice mają około 1100 mieszkańców, np. Łuków ponad 30 tys.) – dodaje wiceprezes Bartoszewicz.

A działacze stanęli na głowie, by wszystko było jak trzeba. – Wyremontowane zostały szatnie, przy płycie boiska powstały odpowiednie miejsca dla rezerwowych, dla służby medycznej. Samo boisko pięknie się dzisiaj prezentuje, nigdy takiego „dywanu” w Piotrowicach nie było – mówi Paweł Bartoszewicz.

Z pomocą przyszła, jak zawsze niezawodna wójt gminy Strzyżewice Barbara Zdybel, od wielu lat kibic drużyny POM-Iskra, a teraz główny sponsor klubu, bez którego gra w IV lidze byłaby niemożliwa.

– Sport jest ważny dla naszej gminy. Integruje mieszkańców, a także jest okazją do pokazania, tym którzy przyjeżdżają do nas z różnych zakątków województwa, jak urokliwą jesteśmy gminą. Ten awans to była wielka radość dla nas wszystkich – podkreśla wójt Barbara Zdybel. MAG

Wójt gminy Strzyżewice Barbara Zdybel, wiceprezes POM-Iskra Paweł Bartoszewicz oraz Marek Wójcik z MW Sport (jeden ze sponsorów klubu) wierzą, że zespół z Piotrowice mecze w IV lidze będzie rozgrywał na własnym stadionie w parku.