Mając na uwadze wciąż trwającą pandemię, a także zagrożenie innymi chorobami przy tak dużym skupisku ludzi, miasto Chełm zdecydowało się na dezynfekcję punktu recepcyjnego uchodźców zlokalizowanego w Miejskiej Hali Sportowej.
Punkt zorganizowany w hali nie jest zamykany, choć mogło na to wyglądać, gdy kilka dni temu wyprowadzono z niego tłumy ludzi. Obiekt musieli opuścić na czas dezynfekcji i gruntownego sprzątania.
– Uchodźcy, którzy przebywali w hali, zostali na czas sprzątania przeniesieni do punktu przy ulicy Lwowskiej – informuje Damian Zieliński z urzędu miasta. Przy okazji dementuje plotki, jakoby wśród Ukraińców korzystających z punktu recepcyjnego w Miejskiej Hali Sportowej wykryto przypadki świerzbu. Nic takiego nie miało miejsca. Dezynfekcja była standardową procedurą.
Do czwartku, 24 marca, przez punkty recepcyjne w Chełmie przewinęło się ok. 100 tysięcy osób. – Jeżeli mówimy natomiast o ogólnej liczbie osób, która przewinęła się przez Chełm i nie korzystała z punktów recepcyjnych, to jest ona zdecydowanie wyższa – informuje D. Zieliński. – Od pewnego czasu obserwujemy jednak spadek liczby uchodźców, którzy przybywają do naszego miasta z Ukrainy. Dość wspomnieć, że w szczytowym momencie w ciągu doby granicę przekroczyło ponad 20 tysięcy osób, natomiast z najnowszych danych wynika, że jest to kilka tysięcy. To nadal jednak ogromna rzesza ludzi, którym trzeba pomóc. (kg)





























