Monika Grzesiuk pokieruje Kraśniczynem

Po ośmiu latach Małgorzata Sapiecha żegna się ze stanowiskiem wójta gminy Kraśniczyn. Przegrała zdecydowanie z Moniką Grzesiuk. – Nie kryję wielkiej radości za okazane zaufanie oraz poparcie mojego projektu rozwoju naszej gminy, rozwoju ponad podziałami – mówi „Nowemu Tygodniowi” nowa wójt Kraśniczyna.

4 listopada odbyła się II tura wyborów wójta gminy Kraśniczyn. W szranki stanęły dwie panie: obecna wójt Małgorzata Sapiecha oraz Monika Grzesiuk, była radna powiatu krasnostawskiego. Po 8 latach wyborcy pokazali Sapiesze czerwoną kartkę. Obecną wójt poparły 723 osoby (42,16 procent), na Monikę Grzesiuk zagłosowało 992 mieszkańców (57,84 procent). – Przede wszystkim chcę zaznaczyć, że nie kryję wielkiej radości za okazane zaufanie oraz poparcie mojego projektu rozwoju gminy Kraśniczyn, rozwoju ponad podziałami – komentuje wyborczy werdykt Monika Grzesiuk.

– Czy spodziewałam się wygranej? Wierzyłam, że się uda. Cieszę się, że swoim pomysłem na rozwój gminy udało mi się przekonać zdecydowaną większość jej mieszkańców. Ciężka praca, przemyślana strategia i zaangażowanie wielu osób przyniosło zamierzony efekt – dodaje. Nowa wójt Kraśniczyna podkreśla, że startowała w wyborach z własnego komitetu i jest bezpartyjna. – Mój komitet wprowadził do rady gminy czworo radnych.

Jeśli chodzi o układ sił w radzie, rozmowy trwają. Żaden z komitetów nie ma większości bezwzględnej, to znaczy, że będzie trzeba szukać porozumienia i współpracować. Dla mnie liczą się ludzie i czas pokaże, jak ta współpraca się ułoży. Chcę pracować, a nie dyskutować, a tym bardziej prowadzić wojenki i dzielić – zaznacza. Grzesiuk obiecuje konsekwentnie i w sposób zdecydowany realizować założenia programu wyborczego. – Moje pierwsze działania będą związane z zapoznaniem się z kondycją gminy. Za wcześnie na deklaracje w zakresie zmian kadrowych. Wiem, że w urzędzie pracują ludzie kompetentni i zamierzam z nimi współpracować.

O moich planach zmian w strukturze organizacyjnej urzędu mówiłam już w trakcie kampanii. Zmiany te dotyczą dostosowania struktury do realizowanych zadań, a nie wiążą się ze zwolnieniami pracowników, co chcę jasno i wyraźnie podkreślić. Innowacją, którą będę starała się szybko wprowadzić, będą wydłużone godziny pracy w wybranym dniu tygodnia, aby mieszkańcy sprawy urzędowe mogli załatwić bez kolizji ze swoją pracą zawodową. Kolejną będą też sesje sołtysów organizowane raz w miesiącu – zapowiada nowa wójt.

W ciągu najbliższej, 5-letniej kadencji Grzesiuk chce stworzyć m.in. gminną wyprawkę dla noworodków, doposażyć jednostki OSP, stworzyć dobry klimat dla przedsiębiorców i inwestycji, dokończyć budowę Gminnego Ośrodka Kultury i Remizy OSP w Kraśniczynie.

– Planuję transparentność i przejrzystość działań urzędu oraz wydawania publicznych pieniędzy, chcę stworzyć prężnie działającą komórkę pozyskiwania środków zewnętrznych na rozwój gminy. Chcę aktywizować kobiety i Koła Gospodyń Wiejskich, wspierać inicjatywy mieszkańców, organizacji i stowarzyszeń, wykorzystywać potencjał gminy w zakresie turystyki i wypoczynku. Planuję modernizację dróg gminnych ze szczególnym wskazaniem na drogi dojazdowe do pól, wspieranie mieszkańców w instalacji odnawialnych źródeł energii, doposażenie w sprzęt placówki oświatowe, stworzenie systemu stypendialnego za wyniki w nauce – wylicza. Grzesiuk dziękuje każdemu kto na nią głosował.

– Dziękuję również tym mieszkańcom, którzy oddali głos na moich kontrkandydatów, a którzy poprzez swój udział w wyborach dali dowód obywatelskiej dojrzałości. Tak liczny udział mieszkańców w tych wyborach jest potwierdzeniem mojej wiary, że w naszej gminie zmiany na lepsze są możliwe. Mieszkańcy dali mi siłę i wielki mandat zaufania, a wyrażona przez nich wola zmian i nadzieja na lepsze jutro zobowiązuje – podsumowuje nowa wójt. (kg)