MPEC musi odejść od węgla

mpec

Miejskiemu Przedsiębiorstwu Energetyki Cieplnej w Chełmie, które i tak wydaje grube miliony na zakup uprawnień do emisji dwutlenku węgla, nie grożą żadne dodatkowe kary za to, że spółka do końca bieżącego roku nie przejdzie w całości na alternatywne źródła energii. O nich trzy lata temu głośno mówiły władze miasta. Kary zostaną naliczone dopiero w 2025 roku, jeśli spółka nie zmniejszy udziału węgla w produkcji ciepła. Sprawą zainteresował się radny Stanisław Mościcki.

W czerwcu 2019 roku w chełmskim magistracie odbyło się spotkanie w sprawie ratowania Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Wysokie koszty zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla spowodowały, że dochodowa przez lata spółka zaczęła tonąć w długach. Oprócz radnych, władz miasta i spółki oraz jej pracowników, w pamiętnym zebraniu wzięli udział również przedstawiciele PGE Energia Ciepła z prezesem Wojciechem Dąbrowskim.

Były to pierwsze przymiarki do sprzedaży 100 procent udziałów miejskiej spółki. Wtedy to po raz pierwszy padły niepokojące dla mieszkańców słowa. MPEC do końca 2022 roku musiało wykonać kosztowne inwestycje, sięgające 80-90 mln zł, odejść od węgla i przejść na alternatywne źródła energii, by nie płacić bardzo wysokich kar, które zapewne znalazłyby swoje odzwierciedlenia w rachunkach.

Na początku 2020 roku ruszyła procedura związaną ze zbyciem udziałów, ale do transakcji ostatecznie nie doszło, choć nieoficjalne, niemiecki koncern E.ON rzekomo proponował cenę, która miała satysfakcjonować właściciela, czyli miasto. Prezydent Jakub Banaszek zdecydował jednak, że spółka wybierze inną drogę. Pod koniec 2020 roku MPEC podpisało z koncernem Cemex, właścicielem chełmskiej Cementowni, umowę o współpracy. Zgodnie z nią miejską sieć ciepłowniczą w energię cieplną zasili właśnie Cemex, który z czeskim partnerem buduje elektrownię. Będzie ona spalała odpady i produkowała ciepło.

Wiadomo natomiast, że MPEC do końca 2022 roku nie zrezygnuje w całości z węgla i nie przejdzie z marszu na alternatywne źródła energii. Na to potrzeba czasu. Czy zatem spółce grożą wysokie kary, którymi władze miasta straszyły chełmian w 2019 roku? Pytanie w tej sprawie na ostatniej komisji budżetu i rozwoju gospodarczego zadał radny Stanisław Mościcki z klubu Polska 2050, były wiceprezydent Chełma.

Odpowiedzi na nie na sesji rady miasta, która odbyła się w ubiegły czwartek 27 stycznia, udzielił Wojciech Wójcik, dyrektor Gabinetu Prezydenta Chełma. Stwierdził, że nie jest prawdą, iż kary zostaną naliczone w bieżącym lub przyszłym roku. – Chyba, że pod pojęciem „kar” rozumiemy koszt wynikający z konieczności zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla na obecny sezon grzewczy, który wyniósł 30 mln zł – wyjaśniał Wójcik. – Warto przy tym zaznaczyć, że spółka kupowała uprawnienia w momencie spadku cen.

Dyrektor przyznał natomiast, że wysokie kary zostaną naliczone, jeżeli MPEC do 2025 roku nie zmniejszy udziału węgla w produkcji ciepła. – Na to jednak nie pozwolimy – zapewniał Wojciech Wójcik. – Dlatego wszystkie podejmowane przez spółkę działania, które już się materializują, są ukierunkowane na przejście na alternatywne źródła energii oraz zmniejszenie śladu węglowego w produkcji ciepła. Wpłynie to bezpośrednio na zmniejszenie kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla, a tym samym na wysokość rachunków odbiorców, czyli mieszkańców Chełma. Biorąc to pod uwagę, spółka nie zakłada konieczności płacenia kar, zarówno w tym roku, jak również w latach następnych.

Dyrektor Wójcik dodał, że MPEC docelowo planuje przejście na alternatywne źródła energii, jednak jest to proces, który został podzielony na rozłożone w czasie etapy. – Pierwszym etapem przechodzenia na alternatywne źródła energii jest zakup energii cieplnej odpadowej z instalacji produkcyjnych z Cementowni w Chełmie w ilości 8,0 MW – tłumaczył szef Gabinetu Prezydenta. – Pierwsze dostawy ciepła są przewidziane na czwarty kwartał bieżącego roku, już nawet na przełomie września i października. Kolejnym etapem planowanym w latach następnych jest dalszy zakup energii cieplnej z Cementowni w Chełmie w ilości 42,0 MW, która to energia będzie wytwarzana w nowo budowanej elektrociepłowni, opalanej paliwami odpadowymi.

Wójcik przypomniał, że kupując ciepło od Cemexu miejska spółka nie poniesie opłat za prawa do emisji dwutlenku węgla. Ponadto dostarczane z Cementowni ciepło w pierwszej kolejności trafi do miejskiej sieci ciepłowniczej.

– Planowane zakupy energii w większości zabezpieczą potrzeby cieplne sieci ciepłowniczej w ciągu roku. Pozostała brakująca ilość energii zostanie wyprodukowana w źródle własnym MPEC – mówił Wójcik. – Ponadto do 2025 roku MPEC planuje uruchomienie mobilnej jednostki gazowej o mocy 10 MW. Jeżeli będzie to ekonomicznie uzasadnione, spółka nie wyklucza również zastosowania kogeneracji, czyli procesu technologicznego jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i użytkowego ciepła w elektrociepłowni – mówił dyrektor Gabinetu Prezydenta Chełma. (ps)