Odeszła od niego, więc postanowił pokazać jej, do czego jest zdolny. Pijany szaleniec odkręcił butlę z gazem i wysadził dom w powietrze. Sam został ranny.
O godzinie 19:39, w poniedziałek (7 marca), służby ratunkowe odebrały zgłoszenie o wybuchu butli z gazem w domu w Chojnie Nowym Drugim (gmina Siedliszcze).
– Po przybyciu na miejsce zdarzenia potwierdzono, że doszło do wybuchu gazu propan-butan, który celowo został uwolniony z jedenastokilogramowej butli – informuje bryg. Wojciech Chudoba, zastępca komendanta miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
W wyniku eksplozji budynek uległ zniszczeniu – wyrwane zostały okna z futrynami, drzwi zewnętrzne i wewnętrzne, uszkodzona została elewacja, pękły ściany nośne i działowe. – W akcji ratowniczej, trwającej prawie dwie godziny, brało udział łącznie pięć zastępów: dwudziestu jeden ratowników z Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie oraz Ochotniczych Straży Pożarnych z Kaniego i Siedliszcza – dodaje Chudoba.
Na miejscu policjanci zatrzymali 43-letniego właściciela budynku. Był pijany. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, to on odkręcił butlę i wysadził w powietrze dom po tym, jak zostawiła go żona. Został ranny: doznał oparzeń twarzy i ręki. Mimo to został osadzony do wytrzeźwienia w policyjnym areszcie. Dopiero po południu następnego dnia (8 marca) zaczął uskarżać się na ból po oparzeniu, więc policjanci wezwali do komendy zespół ratownictwa medycznego.
Po założeniu opatrunków pogotowie przetransportowało sprawcę do centrum leczenia oparzeń w Łęcznej. Prokurator uchylił decyzję o zatrzymaniu mężczyzny na czas jego hospitalizacji (mówi się o dwóch tygodniach pobytu w szpitalu). Najprawdopodobniej gdy 43-latek opuści klinikę, policjanci upomną się o niego. (pc)































