– Z zaistniałej sytuacji wyciągniemy wnioski na przyszłość – zapewnia Janusz Szpak, starosta krasnostawski, zapytany przez nas, dlaczego 13 września w krasnostawskich gminach nie uruchomiono syren alarmowych?
Przypomnijmy. 11 września w Starostwie Powiatowym w Krasnymstawie zostało zwołane nadzwyczajne posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w związku z licznymi incydentami związanymi z upadkiem dronów na terenie województwa lubelskiego. W obradach uczestniczyli przedstawiciele służb mundurowych, miast i gmin powiatu krasnostawskiego oraz instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i porządek publiczny. Samorząd powiatu krasnostawskiego reprezentował m.in. starosta krasnostawski Janusz Szpak.
Jak czytamy na stronie starostwa, Zespół podjął decyzję o wprowadzeniu szeregu działań prewencyjnych i organizacyjnych, w tym: uruchomieniu całodobowego dyżuru Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego, bieżącym monitorowaniu sytuacji w powiecie, wzmożonym monitorowaniu nasłuchów i wymianie informacji między służbami, a także zacieśnieniu współpracy z gminami i instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo mieszkańców.
Tymczasem dwa dni później, gdy Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało do części mieszkańców województwa lubelskiego ostrzeżenie przed „możliwym atakiem z powietrza”, m.in. w Chełmie i Świdniku zawyły syreny alarmowe. W Krasnymstawie w tym czasie panowała kompletna cisza. – Dlaczego tak się stało, co nie zadziałało? – zapytaliśmy mailowo starostwo. Na odpowiedź trochę przyszło nam poczekać, ale w końcu dotarła.
– Od dnia wydania polecenia przez wojewodę lubelskiego, Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego przeszło w 24 godzinny tryb dyżurów zabezpieczanych zarówno przez pracowników komórki zarządzania kryzysowego jak też pozostałych wydziałów – wyjaśnia Janusz Szpak, starosta krasnostawski.
– Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego w dniu 13 września faktycznie odebrało komunikat z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego, niestety w krótkim czasie od uruchomienia sygnału do jego odwołania, informacja ta nie została przekazana do gmin. Była to pierwszorazowa sytuacja tego typu alarmowania i z zaistniałej sytuacji wyciągniemy wnioski na przyszłość – przyznaje starosta. Szpak podkreśla jednocześnie, że mieszkańcy powiatu krasnostawskiego otrzymali ALERT RCB informujący o zagrożeniu uderzeniami z powietrza, do których jak wiemy na szczęście nie doszło.
– Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego prowadzi nasłuch radiowy i po odebraniu odpowiedniego komunikatu powiadamia właściwe podmioty, urzędy gmin, urzędy miast, o konieczności uruchomienia syren. Syreny umiejscowione są w miastach oraz na terenie gmin na strażnicach OSP, uruchamiane są ręcznie – mówi nam Szpak.
W związku z wydarzeniami z 13 września starostwo planuje z Komendą Powiatową Państwowej Straży Pożarnej w Krasnymstawie zorganizować szkolenia dla mieszkańców, jak mają się zachować, gdy ponownie zawyją syreny. O miejscu i terminach takich szkoleń będziemy informować. (kg)






























