Niestrudzony pielgrzym i organizator

Ks. prałat Józef Dziduch, jeden z najbardziej znanych lubelskich kapłanów, w tym roku obchodzi 40. rocznicę święceń kapłańskich. We wrześniu mija dokładnie 18 lat jego posługi w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej na lubelskich Czubach, gdzie 9 października odbędzie się konsekracja kościoła, którego budowa trwała od 2001 roku.
Co prawda główne uroczystości rocznicy święceń przypadały z początkiem lata – ks. J. Dziduch swoje święcenia przyjął 5 czerwca 1976 r., ale wrzesień od 18 lat pozostaje ważnym miesiącem nie tylko w życiu ks. Józefa Dziducha, ale też całej społeczności parafii pw. Matki Bożej Różańcowej. We wrześniu 1998 r. w tej młodej lubelskiej parafii ster proboszcza przejął, po zasłużonym i cenionym w naszym mieście ks. Janie Kiełbasie, właśnie ks. Dziduch. W utworzonej kilka lat wcześniej parafii, erygowanej przez ówczesnego arcybiskupa Bolesława Pylaka w 1993 r. funkcjonowała kaplica, ale z powodu szybko powiększającej się liczby mieszkańców pilna była budowa kościoła.
Ks. Dziduch do tego zadania nadawał się doskonale. Funkcja organizatora była już od lat domeną tego kapłana.

Prowadził pielgrzymów

Pierwsze skojarzenie wielu lublinianom spośród byłych pielgrzymów na Jasną Gorę nasunie się samo. To właśnie on blisko dwadzieścia lat (1985-2003 r.) koordynował jako dyrektor pieszą pielgrzymkę z Lublina do Częstochowy. Pod jego opieką można było się czuć rzeczywiście bezpiecznie, ponieważ ks. Józef sam, w razie potrzeby, angażował się w pomoc pielgrzymom. Wcześniej, nim zaczął pełnić tę funkcję, przez rok (1983-84) był szefem służby porządkowej Lubelskiej Pieszej Pielgrzymki.
Zdolności organizacyjne, połączone z umiejętnością pracy z ludźmi, które owocują na różne sposoby w lubelskiej parafii (o czym jeszcze poniżej ), szlifował jednak już wcześniej: w Wólce Lubelskiej, gdzie od podstaw budował wraz z parafianami kościół i dom parafialny. Działo się to na przestrzeni kilku lat. Proboszczem w podlubelskiej miejscowości był od 1983 do 1998 r., a dowodem wdzięczności mieszkańców są ich wpisy w jubileuszowej gazetce parafialnej z czerwca br.

Budował

Ale największym dokonaniem jubilata jest posługa w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej. Ksiądz Dziduch jest nie tylko osobą odpowiedzialną za budowę parafialnego kościoła przy ul. Bursztynowej – wierni zapamiętali go też jako tego, który sam zakasywał rękawy by pracować fizycznie. Pod jego opieką jest obecnie ponad 15 tysięcy wiernych. Parafia obejmuje Czuby Południowe, ulice: Agatową, Ametystową, Bursztynową, Opalową, Perłową, Rubinową, Szafirową, Topazową, Turkusową, Turniową, Na Stoku i część Wyżynnej.
Proboszcz docenia szeroko pojęte duszpasterstwo, więc w parafii działa aż kilkanaście wspólnot, m.in. Akcja Katolicka, KSM, Schola Gregoriańska, Apostolat Maryjny, Koło Żywego Różańca, Legion Maryi, OAZA, Wspólnota Trudnych Małżeństw SYCHAR, Odnowa w Duchu Świętym, Ministranci i Lektorzy, Zastęp św. Michała Archanioła, Krąg Biblijny.
Ale tutaj pomocy szukają ludzie nie tylko w sferze wiary, rozwoju duchowości. Proboszcz zdaje sobie sprawę, że współczesnych katolików dotyczą też problemy, które bez okazanej z zewnątrz pomocy, przytłoczą nawet najbardziej rozmodlonych. Jako więc życiowy realista umożliwił na terenie parafii działalność takim organizacjom jak: Stop Bezprawiu – dla osób poszkodowanych przez instytucje powołane do egzekwowania prawa, Grupa AA „Bursztynowa” – mityng AA; Grupa Al-Anon „Jutrzenka” – czy Stowarzyszenie Ochrony i Pomocy Rodzinie (tzw. „Sopra”).

Scalał

Nie dziwi więc, że w czasie kryzysu z 2008 r., a w jego wyniku rosnącego bezrobocia, starał się umożliwić parafianom bezgotówkową wymianę usług: „Ktoś jest dobrym mechanikiem. Za naprawę pralki prosi o przypilnowanie dziecka” – wyjaśniał proboszcz ks. Józef Dziduch zasadę działania tzw. punktów wymiany usług międzysąsiedzkich na łamach „Gazety Wyborczej” w artykule „Ksiądz jest dobry na kryzys” (marzec 2009).
Warto odnotować, że przyczynił się do organizacji corocznych „Parafiad”, pikników rodzinnych. Występy artystyczne, ale i miła, ciepła atmosfera to ich znak rozpoznawczy. Wtedy mieszkańcy poznają się wzajemnie. Mają też okazję rozmawiać ze specjalistami z rożnych dziedzin: prawnikami, psychologami itp. Należy też wspomnieć, że pod opieką ks. J. Dziducha, wraz ze współpracującymi z nim księżmi i katechetami świeckimi jest rozwój duchowy uczniów pobliskiej Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II.

Sanktuarium

Od dwóch lat, z inicjatywy ks. Dziducha, a za przyzwoleniem arcybiskupa Stanisława Budzika, w kościele parafialnym znajduje się słynny obraz Matki Boskiej Latyczowskiej. Nazwa pochodzi od miasteczka Latyczów: dawna Rzeczypospolita, dziś Ukraina. Tam właśnie obraz wisiał w jednej ze świątyń sprowadzony przez dominikanów z Italii. Jest kopią obrazu Matki Bożej Śnieżnej z kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie. Jego historia była niezwykle burzliwa. Zarazem zasłynął łaskami, jakich doznawali modlący się przed nim. Do lubelskiego kościoła parafialnego pw. MB Różańcowej zawitał na stałe 4 października 2014 r., czyli dokładnie w 236. rocznicę koronacji obrazu. Wraz z nim parafialny dotąd kościół uzyskał status Sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej, ściągając wiernych z całego Lublina, ale i okolic.
Monika Skarżyńska