Obwodnica podzieli Horodyszcze?

Zatwierdzona lokalizacja północnej obwodnicy Chełma wywołuje kontrowersje wśród mieszkańców wsi Horodyszcze. Jak sami wskazują, ktoś zapomniał o zapewnieniu ciągłości gminnej drogi, równoległej do wojewódzkiej trasy nr 812. Obwodnica, gdy powstanie, podzieli miejscowość na dwie części.


Mieszkańcy wsi Horodyszcze nie kryli swojego zaskoczenia z zatwierdzonego przebiegu obwodnicy północnej Chełma. Na taką lokalizację została wydana decyzja środowiskowa i żadne zmiany nie wchodzą już w grę.

– Ktoś, planując przebieg trasy, zapomniał o zapewnieniu ciągłości drogi gminnej – opowiada jeden z mieszkańców. – Widziałem na wideo wizualizację przebiegu obwodnicy i nie dostrzegłem, by inne drogi gminne nie miały zachowanej ciągłości. Obwodnica podzieli naszą wieś na dwie części. Żeby przejechać z jednego na drugi koniec miejscowości, trzeba będzie dojechać do węzła Chełm – Północ, zaplanowanego przy drodze wojewódzkiej nr 812, skręcić na drogę lokalną i udać się ponownie w kierunku wsi Horodyszcze. Żeby powiedzieć prościej, jeśli dziś do kolegi sąsiada mam 400 metrów, to po wybudowaniu obwodnicy dystans wydłuży się do prawie 2 km.

Samochodem, czy rowerem pokonanie takiej odległości to żaden problem, ale jeśli chciałbym pieszo przejść, to droga zajmie mi prawie pół godziny, zamiast 2-3 minut. W środku wsi znajduje się świetlica wiejska, a przy niej plac zabaw. Dzieci zamieszkałe od południowej strony wsi bawić się same nie pójdą. Rodzice będą musieli je tam dowieźć. Ewidentnie ktoś nie pomyślał, planując przebieg całej trasy. Wystarczyło zaplanować wiadukt i zapewnić ciągłość drogi nad obwodnicą.

Mieszkańcy żałują, że na etapie planowania trasy, nikt nie rozmawiał z nimi, na temat lokalizacji obwodnicy. – Przyszliśmy na konsultacje społeczne, które odbyły się ostatnio w Stołpiu i Okszowie, z nadzieją, że będziemy mogli zgłosić swoje uwagi, a te zostaną uwzględnione. Tymczasem dowiedzieliśmy się, że żadne tego typu zmiany już nie wchodzą w grę – tłumaczy jeden z nich.

Mirosław Czech, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który realizuje inwestycję, zapewnia, że przebieg obwodnicy został ustalony zgodnie z obowiązującym prawem. Co do sygnalizowanego przez mieszkańców problemu tłumaczy, że odległości między wiaduktami, węzłami regulują przepisy i najwyraźniej w przypadku wsi Horodyszcze nie można było zaprojektować żadnej konstrukcji inżynierskiej, bo niedaleko znajduje się węzeł Chełm – Północ. – Przy budowie tras szybkiego ruchu, nigdzie nie ma tak, że zachowuje się ciągłość wszystkich dróg, które przecina obwodnica – mówi.

Dyrektor Czech mimo to zachęca mieszkańców do składania wniosków, dotyczących obwodnicy, nad którymi GDDKiA ma się pochylić. Czasu na ich złożenie za wiele nie ma. Dyrekcja czeka na pisma od mieszkańców do najbliższego piątku, 7 lutego. (s)