Przez trzy dni strażacy jeździli gasić ogień na dachu bloku przy ul. Wirskiego 16. Wszystko przez niefrasobliwość pracowników podchełmskiej firmy remontowo-budowlanej.
Jak mówi Natalia Gołub, wiceprezes ChSM, firma, która wygrała przetarg, zdecydowała się na ocieplenie dachu bloku celulozą, a nie wełną mineralną, jak to było praktykowane dotychczas. Niestety, budowlańcy popełnili „błąd wykonawczy”. A dokładniej: wywiercili otwór, by sprawdzić grubość materiału, zaś potem (w trakcie zasklepiania jej przy pomocy palnika) zaprószyli ogień. Po raz pierwszy w czwartkowe popołudnie (21 czerwca).
Najpierw odpowiedzialni za płomienie na dachu próbowali sami opanować sytuację, ale skończyło się na wezwaniu straży.
Problem w tym, że następnego dnia znów pojawił się ogień. Mało tego, w poniedziałek (25 czerwca), czyli kolejnego dnia prac przy ociepleniu, pracownicy po raz kolejny popełnili „błąd”. W efekcie strażacy wyjeżdżali do płomieni na dachu tego samego bloku po raz trzeci. Tyle dobrego, że tym razem chodziło o ponad dwa razy mniejszy obszar objęty ogniem, bo 40 mkw. (wcześniej było to ok. 100 mkw.), a akcja skończyła się po ok. 2 godzinach. Na miejsce zajechali też policjanci, którzy ukarali brygadzistę mandatem za niezachowanie należytej ostrożności. (pc)




























![Mam Talent u Czarniecczyków rozstrzygnięty [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/mam-talent-czarniecczycy-2026-10-324x400.jpg)

