Zmiany w najstarszej jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej w gminie Wierzbica. Druhowie podziękowali za lata pracy i zaangażowania wieloletniemu naczelnikowi jednostki Bogdanowi Misiurze. Do nowego zarządu wszedł za to jego syn, zawodowy strażak Damian Misiura. Strażacy czekają teraz na włączenie ich jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
Ochotnicza Straż Pożarna z Busównie to najstarsza jednostka na terenie dzisiejszej gminy Wierzbicy a kto wie czy nie jedna z najstarszych w regionie. Powstała jeszcze jako Straż Ogniowa w 1926 roku, na terenie dawnej gminy Olchowiec. Przez ostatnie lata naczelnikiem jednostki był Bogdan Misiura. 21 marca podczas zebrania sprawozdawczo-wyborczego druhowie podziękowali mu za lata służby, zaangażowanie i wkład w budowanie siły OSP. Jednocześnie powołali zarząd na kolejną kadencję. Prezesem pozostał druh Czesław Dudewicz, skarbnikiem druh Mariusz Misiura, nowym sekretarzem został druh Mariusz Małecki a nowym wiceprezesem-naczelnikiem syna odchodzącego naczelnika – druh Damian Misiura, który jest zawodowym strażakiem, pracującym w Komendzie Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmie.
– Uważamy, że jest to odpowiednia osoba na odpowiednim stanowisku. Bardzo dobrze zna specyfikę tego zawodu i wielokrotnie wykazał się profesjonalizmem zarówno w akcjach ratowniczo-gaśniczych jak i podczas pisania projektów. Dzięki niemu otrzymaliśmy od Fundacja Orlen dwie dotację na łączną kwotę 90 tys. zł – zachwalają nowego członka zarządu strażacy z Busówna.
W skład komisji rewizyjnej weszli: Paweł Pasicki, Kinga Pasicka, Ilona Tymoszczuk-Małecka.
Przed OSP z Busówna nowe wyzwania i zadania. W stulecie swojej działalności jednostka z Busówna czeka na włączenie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
– Po latach pracy, doposażania i zdobywania doświadczenia – jesteśmy na to w pełni gotowi. Dziś stoimy przed kluczowym momentem – wszystko zależy od formalnego kroku, czyli podpisania porozumienia pomiędzy: Zarządem OSP Busówno, Wójtem Gminy, Komendantem Miejskim PSP w Chełmie. Czas ma tu ogromne znaczenie. W lipcu planowane są zmiany zasad włączania jednostek do KSRG, dlatego największą wartością dla mieszkańców będzie podjęcie decyzji w odpowiednim momencie. Jesteśmy przygotowani. Mamy ludzi, sprzęt i doświadczenie. Jesteśmy tam, gdzie mieszkańcy nas potrzebują. Wierzymy, że w tej sytuacji decyzja o włączeniu naszej jednostki do KSRG będzie naturalnym krokiem i jedynie formalnością, która pozwoli w pełni wykorzystać nasz potencjał dla dobra mieszkańców – napisali na swoim profilu społecznościowym. A my wierzmy, że się uda! (reb)

































