Pieniądze przywieje wiatr?

Zdjęcie ilustracyjne

Nie ma przemysłu i dużych zakładów pracy, ale mogą być wiatraki, które dadzą zarobić właścicielom gruntów i przyniosą pokaźne podatki gminie. Poważny inwestor jest zainteresowany postawieniem farmy wiatrowej w Rejowcu.

Budimex, duża firma budowlana, szuka miejsca na postawienie 24 turbin wiatrowych na terenie gminy Rejowiec. – Firma zwróciła się do nas, podjęliśmy rozmowy i mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca. – Jesteśmy po spotkaniach z rolnikami, właścicielami ziemi, na których mogłyby stanąć budowle. I jest duża szansa, że dojdzie do ich budowy.

Burmistrz liczy na spore przychody z podatków. Podczas Sesji Rady Miasta mówił o zaskakująco wysokich wpływach, na jakie może liczyć samorząd. To podobno aż 300 tys. zł rocznie od jednego wiatraka. Wcale nie mniej mogą dostać właściciela gruntów, na których ustawione zostaną budowle. To według słów burmistrza nawet 150 tys. zł za dzierżawę rocznie.

– Zostaliśmy pozbawieni przemysłu i dużych zakładów pracy. Nie ma już cukrowni, nie ma zakładów drzewnych w Zawadówce, które były dużymi płatnikami podatków i dawały setki miejsc pracy. Teraz Rejowiec ma najniższy dochód na mieszkańca w województwie lubelskim. Wiatraki mogą dać nam zastrzyk pieniędzy do budżetu – mówi burmistrz Górski. (reb)