Sytuacja finansowa SPZOZ we Włodawie, choć nieco się poprawia, to jednak ciągle jest niepewna. Głównym problemem są rosnące koszty wynagrodzeń, które – jak podkreślają samorządowcy – zaczynają dominować w budżecie szpitala kosztem innych, niezbędnych wydatków.
Starosta włodawski Mariusz Zańko zwraca uwagę, że obowiązujące przepisy dotyczące minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia nie idą w parze z realnym finansowaniem ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia. W efekcie szpitale powiatowe, takie jak placówka we Włodawie, zmuszone są funkcjonować na granicy swoich możliwości.
Co ciekawe już teraz są pielęgniarki we włodawskim szpitalu, które zarabiają prawie tyle, co starosta. A za kilka lat niemal wszystkie będą zarabiać więcej od niego. Notabene M. Zańko zarabia najmniej wśród starostów Lubelszczyzny – ok. 16,5 tys. zł brutto.
– Udział wynagrodzeń w kosztach działalności szpitala jest dziś bardzo wysoki. Jeżeli ten trend utrzyma się, zabraknie środków na leki, sprzęt czy bieżące utrzymanie oddziałów. To realne zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów – mówi dyrektor SPZOZ we Włodawie Artur Szczupakowski.
Nowelizacja tzw. ustawy podwyżkowej z 2022 r. – za czasów rządów PiS – wprowadziła coroczne, znaczące podwyżki płac, jednak bez zapewnienia stabilnego źródła ich finansowania. Samorządy od początku ostrzegały, że doprowadzi to do narastania zadłużenia szpitali powiatowych.
Zdaniem M. Zańko obecne regulacje wymagają pilnej korekty. – Nie kwestionujemy potrzeby godnego wynagradzania personelu medycznego, ale system musi być racjonalny i możliwy do udźwignięcia przez państwo. W przeciwnym razie dojdziemy do absurdu, w którym koszty płac całkowicie sparaliżują działalność lecznic – zaznacza.
Starosta popiera zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia dotyczące zmian w mechanizmie waloryzacji wynagrodzeń, jednak – jak podkreśla – kluczowe jest to, aby każda nowa regulacja była w pełni finansowana przez NFZ.
– Jeżeli państwo wprowadza obowiązkowe podwyżki, to powinno też zagwarantować środki na ich realizację. Bez tego szpitale powiatowe, w tym nasz szpital we Włodawie, będą zmuszone walczyć nie o rozwój, ale o przetrwanie – podsumowuje M. Zańko.
Tylko ubiegłym roku powiat „podarował” szpitalowi 3,5 mln zł ze swojego budżetu, oczywiście kosztem innych zdań i inwestycji. Na ten rok powiat planuje przekazanie aż 8 mln zł, przede wszystkim na spłatę części 40-milionowego zadłużenia zaciągniętego przez poprzednie dyrekcje szpitala. Powiat jednak nie będzie już w stanie przekazywać szpitalowi większych pieniędzy w przyszłych latach. (pk)






























