Nieprzyjemny fetor wydobywający się z mieszkania w centrum Chełma zaniepokoił innych mieszkańców. Wezwani w ubiegłym tygodniu na miejsce policjanci i strażacy, po wyłamaniu drzwi, zastali na miejscu makabryczny widok.
44-letni Jarosław M. mieszkał w centrum Chełma. Sąsiedzi nie mieli z nim kontaktu przez dłuższy czas. Dopiero wydobywający się zza drzwi jego lokum słodki fetor zaalarmował ludzi o tym, że z ich sąsiadem mogło stać się coś złego. Gdy na miejsce przyjechała policja i strażacy, okazało się, że drzwi do mieszkania są zamknięte od środka. Po ich siłowym sforsowaniu oczom mundurowych ukazał się makabryczny widok.
Ciało Jarosława M. znajdowało się w posuniętym stadium rozkładu. Wezwany na miejsce lekarz sądowy po oględzinach zwłok wykluczył, by do śmierci mężczyzny przyczyniły się osoby trzecie. Wstępnie odrzucono też wersję o samobójstwie, bo na miejscu nic nie świadczyło o tym, by mężczyzna targnął się na życie. (bm)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












