Pół roku za patrzenie na śmierć

Nie miał oporów, by siedzieć godzinami w pokoju i rozkoszować się alkoholem, podczas gdy gospodarz mieszkania konał w tym czasie na podłodze w kuchni. Niebawem wyjdzie na wolność, bo sąd był dla niego łaskawy. Na wyrok w dalszym ciągu czeka jego kumpel, który bezpośrednio przyczynił się do śmierci mężczyzny.

Poszło, jak zwykle, o kobietę. Jesienią 2017 roku partnerka 57-letniego Wiesława S. (Ewa K.) zadzwoniła do znajomego Krzysztofa W. ze skargą, że pijany konkubent się awanturuje. Kolega zabrał ze sobą Jerzego M. i zapukali do drzwi mieszkania przy ul. Rolniczej. Choć zaczęło się od spięcia, szybko cała czwórka się dogadała, a gospodarz zaprosił mężczyzn na imprezę. Trzeba było tylko kupić alkohol.

Siedli w pokoju, ale po kilku głębszych kłótnia rozgrzała na nowo. 55-letni W. uderzył gospodarza pięścią w twarz. Ten oddał mu, trafiając w okulary. Rozwścieczony tym faktem W. sięgnął po szklaną popielnicę i zaatakował, uderzając przeciwnika kilka razy w głowę. Wiesław S. padł na podłogę, a gdy się podniósł, poszedł do kuchni, by napić się wody. Zaraz potem znowu upadł, ale tym razem już nie wstał.

W. wyszedł, a Jerzy M. razem z Ewą K. zostali w pokoju i pili dalej. Słyszeli konającego na kuchennej podłodze gospodarza, ale jego los ich zbytnio nie interesował, dopóki mieli alkohol. Dopiero rankiem M. poszedł sprawdzić, co z gospodarzem, a że ten nie oddychał, para wezwała pomoc. Na to było już jednak za późno.

Krzysztof W. usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym i trafił do aresztu tymczasowego. Pozostała dwójka – nieudzielenia pomocy. Sprawa trafiła na wokandę.

Kilka dni temu, decyzją Sądu Okręgowego w Lublinie, oskarżony o popełnienie przestępstwa z art. 162 kk., za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności, Jerzy M. z Dubienki (działający w warunkach recydywy) został uznany winnym i skazany zaledwie na 6 miesięcy więzienia z zaliczonym okresem aresztu od 12 września 2017 r. do 8 lutego tego roku. Oznacza to, że do odbycia kary pozostał mu zaledwie miesiąc. Potem wyjdzie na wolność. Jego kompan wciąż czeka na wyrok. (pc)