Poszedł na całość

Mirosław Rucki z Izbicy wziął udział w nagraniach jednego z odcinków popularnego teleturnieju „Idź na całość”, który wrócił na ekrany po ponad 20 latach przerwy. – Jedno mogę obiecać, nudy nie będzie! – zapowiada odcinek ze swoim udziałem, który ma być wyemitowany jeszcze w tym miesiącu.

Mirosław Rucki mieszka w Izbicy i prowadzi tu sklep spożywczo-przemysłowy. Jest wielkim fanem teleturniejów, więc gdy usłyszał, że „Idź na całość” wraca na ekrany nie wahał się ani chwili.

– Do programu zgłosiłem się poprzez e-maila – opowiada „Nowemu Tygodniowi”. – Następnie zostałem zaproszony na casting do telewizji i ostatecznie do udziału w programie – dodaje. Początkowo zasiadł na widowni, ale prowadzący teleturniej, w tym legendarny Filip Chajzer, zaprosili go do gry.

– Teleturniej polega na tym, aby podczas przygotowanych dla gracza zadań i losowań nie wylosować bramki z kotem, tzw. Zonkiem, wówczas wszystko, co się wygrało, się traci – przypomina zasady zabawy Rucki.

Jak mu poszło? Tego pan Mirosław zdradzić przed emisją programu, zaplanowaną na 26 października, nie może. Zapewnia jednak, że będzie ciekawie.

– Postanowiłem rzucić się w wir emocji, bramek i oby nie, Zonków! Którą bramkę wybiorę? Wylosuję Zonka, fortunę, czy może będę się musiał wstydzić przed całą Polską? Jedno mogę obiecać, nudy nie będzie! Trzymajcie kciuki – zapowiada mieszkaniec Izbicy.

„Idź na całość” swoją premierę miał w 1997 r. na antenie Polsatu. Pierwszym prowadzącym był Filip Chajzer (do 2000 r.), drugim (rok 2001) – Krzysztof Tyniec. Potem, aż na 24 lata, teleturniej zniknął z ekranów. Wrócił we wrześniu tego roku, do stacji TTV. Dziś prowadzą go Filip Chajzer i Robert Motyka z kabaretu Paranienormalni. Program na niezłą oglądalność. A Mirosław Rucki już zapowiada udział w innych teleturniejach. kg