Powrót dyrektora

Zbigniew Woszczyński po sześciu latach przerwy wraca na stanowisko dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy we Włodawie. Zajmował je od 1999 do 2020 roku, kiedy niespodziewanie został odwołany i zdegradowany do roli szeregowego pracownika PUP.

Zbigniew Woszczyński szefował Powiatowemu Urzędowi Pracy we Włodawie od 1999 roku. Przetrwał kolejnych starostów z PSL, lewicy i prawicy, aż przyszła epidemia koronawirusa. Jesienią 2020 roku ówczesny starosta Andrzej Romańczuk wezwał Zbigniewa Woszczyńskiego „na dywanik”, bo okazało się, że dyrektor włodawskiego zatrudniaka nie wystąpił o skorzystanie przez PUP z przyznanej przez rząd, w ramach tzw. tarczy antycovidowej, możliwości zwolnienia z opłacenia składek ZUS od wynagrodzeń pracowników.

W ten sposób PUP we Włodawie miał „stracić” ponad 50 tys. zł. Dyrektor Woszczyński złożył wyjaśnienia, ale te zarządu powiatu nie usatysfakcjonowały i – jak wówczas ustaliliśmy – dyrektor dostał ultimatum: albo dyscyplinarka, albo pozostanie w PUP, ale już tylko jako szeregowy pracownik. Dyrektor Woszczyński wybrał drugą propozycję i tak w październiku 2020 roku został szeregowym pracownikiem PUP. Czy faktycznie Woszczyński osobiście „nawalił” w sprawie tarczy antykowidowej, do końca nigdy nie zostało wyjaśnione.

Najwyraźniej obecne władze powiatu włodawskiego, na czele ze starostą

Mariuszem Zańką, w obliczu odejścia na emeryturę Ewy Osowiec, która objęła stanowisko dyrektora po Z. Woszczyńskim, uznały, że nie znajdą lepszego fachowca od Woszczyńskiego i to jemu złożyły propozycję powrotu na stanowisko szefa PUP. Z. Woszczyński ma wrócić do swojego starego gabinetu 1 marca, jako p.o. dyrektora. Zapewne spokojnie dotrwa w nim do emerytury, do której brakuje mu jeszcze 2,5 roku. (db)