Przepędzili konie z Chutoru Kozaka

Kontakt z pięknymi zwierzętami, świeże powietrze, cisza, spokój, wyjątkowo urokliwe okolice podziwiane z wysokości końskiego grzbietu. Tych niecodziennych wrażeń doznali miłośnicy koni i jeździectwa, którzy w minioną sobotę (16 sierpnia) wzięli udział w Przepędzie koni z Chutoru Kozaka.

Ten niezwykły rajd rozpoczął się w Chutorze Kozaka w Stanisławówce pod Dubienką po 9 rano, skąd kawalkada – prowadzona przez gospodarza Jacka Kozaka, hodowcę i znanego chełmskiego restauratora, wyruszyła w kierunku Rezerwatu Żmudź, Wygnaniec i Wojsławic, by po całym dniu dotrzeć ok. godz. 18 na metę rajdu za Wojsławicami. Po drodze było kilka popasów, podczas których konie mogły poskubać trawy i się napić, a jeźdźcy posilić się… pizzą oczywiście od Kozaka i posmakować łyk ważonego przez browar Kozak piwa.

Wyjątkowa impreza, niestety nie jest dla każdego, bo by wziąć w niej udział trzeba umieć jeździć konno i najlepiej jeszcze mieć swojego rumaka. Są jednak taki szczęśliwcy…  rd