Przywracają wiarę w ludzi. Przypadkowi świadkowie uratowali konającego na ulicy

Kolejna bohaterska akcja ratunkowa na chełmskiej ulicy. Przechodnie, pod „kierownictwem” będącego po pracy pielęgniarza, podjęli reanimację nieprzytomnego, leżącego na chodniku mężczyzny. Dzięki błyskawicznej reakcji dramatyczna sytuacja zakończyła się szczęśliwie.

Widząc leżącego na chodniku mężczyznę przechodzący w pobliżu pielęgniarz, Daniel Kania, ruszył mu na pomoc. Ocenił jego stan i rozpoznał zatrzymanie krążenia. Bez wahania udrożnił drogi oddechowe i rozpoczął resuscytację krążeniowo-oddechową. Inni świadkowie zdarzenia również nie pozostali obojętni. Przynieśli defibrylator AED z pobliskiego Przedszkola Miejskiego nr 15. Wspólne działania pozwoliły na szybkie wdrożenie kolejnych etapów ratowania życia.

– Po przybyciu na miejsce ratownicy medyczni przejęli akcję. Dzięki sprawnie przeprowadzonej reanimacji mężczyzna odzyskał czynność serca i został przewieziony do szpitala – mówi Anetta Szepel ze Stacji Ratownictwa Medycznego w Chełmie i podkreśla, że to kolejny przykład na to, jak ogromne znaczenie ma szybka i zdecydowana reakcja osób znajdujących się w pobliżu osób potrzebujących pomocy.

To kolejna na przestrzeni tygodnia akcja, w której przypadkowi świadkowie widząc potrzebującego człowieka bez wahania ruszają mu na pomoc. W ubiegły czwartek przy dworcu busów w Chełmie troje policjantów po służbie oraz ratownik medyczny i uczeń IV LO w Chełmie, którzy również przypadkowo znaleźli się w tym miejscu, uratowali życie 76-letniego mężczyzny, który stracił przytomność, prawdopodobnie w wyniku zawał serca, za kierownicą auta czekając przed skrzyżowaniem na światłach. (bm)