Rak zniszczył krtań, rekonstrukcja możliwa

Były dyrektor Domu Pomocy Społecznej w Nowinach Marcin Kopciewicz toczy walkę o zdrowie i życie. Przeciwnik jest bezlitosny, to nowotwór.

Marcin Kopciewicz przez lata był dyrektorem Domu Pomocy Społecznej w Nowinach. We wrześniu 2020 r. zaczął mieć problemy ze zdrowiem i poszedł na zwolnienie lekarskie. Pod jego nieobecność powiat zlecił w Nowinach kontrolę finansów i przetargów. Z wyjaśnianiem pokontrolnych uwag miano czekać do powrotu dyrektora ze zwolnienia, ale Kopciewicz złożył podanie o rozwiązanie stosunku pracy za porozumieniem stron.

– Rozumiemy trudną sytuację zdrowotną dyrektora i nie będziemy robić żadnych przeszkód – mówił wówczas „Nowemu Tygodniowi” Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski.

W ubiegłym tygodniu dowiedzieliśmy się, że choroba, z którą zmagał się były dyrektor, poczyniła spustoszenie w jego organizmie. Na stronie fundacji Siepomaga rodzina byłego dyrektora DPS w Nowinach uruchomiła bowiem zbiórkę na jego leczenie. Okazało się, że 49-letni dziś Kopciewicz od dłuższego czasu walczy z rakiem krtani.

– Wszystko zaczęło się w lipcu 2020 roku, od zwykłej zdawałoby się niewinnej chrypki. Do tego dnia Marcin był aktywnym człowiekiem, pracował zawodowo i nie miał większych problemów ze zdrowiem. Przez 25 lat swojej pracy zawodowej pomagał młodzieży zagrożonej wykluczeniem społecznym oraz osobom niepełnosprawnym. Dzisiaj sam potrzebuje pomocy i wsparcia – piszą bliscy pana Marcina. Na domiar złego Kopciewicz zaczął chorować w czasie pandemii, która utrudniała dostęp do lekarzy specjalistów. Dopiero w listopadzie 2020 r. pan Marcin dostał się do Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie na badanie diagnostyczne pobrania wycinków z krtani.

– Niestety, badania potwierdziły, że jest to nowotwór złośliwy lewej połowy krtani. 17 grudnia 2020 roku nasz brat przeszedł operację usunięcia guza oraz wykonano tracheostomię. W czerwcu 2021 roku przeprowadzono kolejne badanie diagnostyczne krtani, które potwierdziło, że nie ma wznowienia choroby, lekarze kazali uzbroić się w cierpliwość, że powoli stan zdrowia będzie się poprawiał – czytamy na stronie Siepomaga.

Niestety, w październiku 2021 r. okazało się, że choroba wróciła. Nowotwór pojawił się w węzłach chłonnych. Przełom roku 2021/2022 Kopciewicz znów spędził w szpitalu na chemii i radioterapii. W maju tego roku u 49-latka ponownie pobrano wycinki krtani i znów okazało się, że nie ma w nich raka. Jest więc szansa na jego całkowite wyleczenie. – Marcin, nie zastanawiając się, zaczął szukać pomocy w kraju w celu pozbycia się rurki tracheotomijnej i poprawy swojego głosu. Udało się nawiązać kontakt z prof. dr. hab. Adamem Maciejewskim, specjalistą w dziedzinie chirurgii rekonstrukcyjnej.

Profesor zaproponował rekonstrukcję krtani w prywatnej Klinice w Nieborowicach koło Gliwic, niestety operacja nie jest refundowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia i musi zostać pokryta w całości ze środków prywatnych – mówią bliscy chorego. Koszt takiej operacji to 115 tys. zł. Została ona zaplanowana na 6 września. – Marcin od dwóch lat nie pracuje, a do tej pory wszystkie środki, które posiadał, przeznaczał na dotychczasowe leczenie. Nasz brat ma dla kogo żyć i ma jeszcze wiele do zrobienia w życiu. 49 lat to nie ten wiek, żeby resztę życia spędzić nie pracując zawodowo. Pomóż mu odzyskać oddech i wrócić do pracy – apeluje rodzeństwo Kopciewicza.

Do końca ubiegłego tygodnia na stronie fundacji Siepomaga uzbierano ok. połowę wymaganej kwoty. Każdy, kto chce pomóc panu Marcinowi odzyskać normalny oddech i głos może przelać na jego leczenie dowolną kwotę. By znaleźć stronę zbiórki, należy wpisać w wyszukiwarkę google hasło: „siepomaga kopciewicz”. (kg)