Rasiści zaatakowali w Krasnymstawie

Cała Polska żyła w ubiegłym tygodniu haniebną napaścią na Egipcjan prowadzących w Krasnymstawie bar Złota Piramida. Mina i Wafik zostali opluci, zwyzywani od ciapatych, terrorystów, brudasów, usłyszeli, że mają „wyp… z Polski”. Na szczęście nic im się nie stało, a policja szybko ujęła napastników. Atak potępił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który odwiedził w ostatni piątek prowadzony przez nich lokal.

– Dziś już wszystko jest OK, czujemy się znacznie lepiej, bo otrzymaliśmy sporo wsparcia i życzliwości od mieszkańców Krasnegostawu i nie tylko, za co chcemy bardzo podziękować – powiedział nam w ostatni piątek Mina, Egipcjanin od kilkunastu tygodni prowadzący w Krasnymstawie bar. Można tu głównie zjeść kilka rodzajów kebaba, pity, czy frytki, ale i wegetariańskie falafele, czyli kotlety z ciecierzycy. – Mam żonę, Polkę z Krasnegostawu, i tak się tutaj znalazłem – dodaje. Zaraz po otwarciu lokalu, który przyjął nazwę Złota Piramida i mieści się przy ul. Zielonej w Krasnymstawie, nie działo się tu nic złego. Sytuacja zmieniła się jakieś dwa tygodnie temu. Kebab zaczęli odwiedzać agresywni, najczęściej pijani mężczyźni. Mina i jego pracownik Wafik (również Egipcjanin) nasłuchali się od „brudasów”, „ciapatych”, „terrorystów”.

Słyszeli, że Polska jest tylko dla Polaków, a oni mają stąd wypier… Kończyło się na wyzwiskach, ale 30 sierpnia napastnicy od słów przeszli do czynów. Do Złotej Piramidy przyszło wówczas dwóch mężczyzn w wieku 33 i 37 lat. Zwyzywali Minę i Wafika i połamali krzesło. Zatrzymani przez policję trafili do Izby Wytrzeźwień w Chełmie. Na tym jednak nie koniec. Jeden z napastników wrócił do lokalu następnego dnia w towarzystwie 36-letniego kolegi. Gdy Wafik po raz kolejny usłyszał, że jest „islamskim terrorystą”, nie wytrzymał i pokazał mężczyznom koptyjski krzyż, który nosi na szyi (koptowie to odłam Kościoła katolickiego). To tylko rozzłościło napastników. Jeden z nich opluł Wafika i rzucił się na niego z pięściami. Widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli, ktoś wezwał policję.

– Napastnicy zostali zatrzymani i przedstawiono im zarzuty z dwóch artykułów, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto został skierowany wniosek do prokuratury o zastosowanie dozoru i zakaz zbliżania się do tego lokalu. Mężczyźni mają przeszłość kryminalną, jednak nie mają na swoim koncie przestępstw z tzw. nienawiści – powiedział Radiu Lublin po zajściu Marek Kulibab z krasnostawskiej policji. Krasnostawska prokuratura sprawę przekazała do prokuratury w Hrubieszowie, gdzie znajduje się specjalny wydział badający tego typu przestępstwa.

Atak na Egipcjan potępił wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który zwołał nawet w tej sprawie specjalną konferencję prasową, a w piątek odwiedził Złotą Piramidę i zjadł falafel. – Każdy problem, który choćby dotykał o kwestie nienawiści narodowościowej lub religijnej, jest brany na poważne przez służby państwa polskiego i przez wojewodę – powiedział na spotkaniu z dziennikarzami Czarnek. Jednocześnie wojewoda starał się podkreślać, że to, co wydarzyło się w Krasnymstawie, było zwykłym bandyckim napadem, nie atakiem dokonanym przez rasistów.

– Mamy do czynienia po prostu z recydywistami. To był atak ludzi, którzy byli już karani. Są na wolności i dokonali kolejnego przestępstwa. Sprawie trzeba było się przyjrzeć bardzo mocno i policja to zrobiła. Sprawcy przestępstwa w lokalu prowadzonym przez obywatela egipskiego zostali ujęci, aresztowani i doprowadzeni do prokuratury. Został zastosowany w stosunku do nich dozór policyjny i będą odpowiadali z wolnej stopy. Czyn w Krasnymstawie spotkał się z natychmiastową interwencją policji i ze wszystkimi reakcjami, które dzisiaj przepisy prawa pozwalają realizować.

Każdy podlega takiej samej ochronie prawnej w Rzeczypospolitej Polskiej, czy to będzie Polak, Egipcjanim czy Gruzin – mówił wojewoda. Czarnek przedstawił też statystyki, które pokazują, że przestępstwa na tle nienawiści, w tym nienawiści narodowościowej, religijnej, rasowej, nie są problemem województwa lubelskiego. – W pierwszym półroczu 2017 roku stwierdzono 27 takich przestępstw, natomiast w pierwszym półroczu 2018 roku już tylko 22. Na ogólną sumę 21,5 tys. przestępstw w tym okresie to jest zaledwie jedna dziesiąta tej liczby – podkreślał

Po ataku na Złotą Piramidę Minę i Wafika spotkało sporo życzliwości. – Już trochę ochłonęliśmy, czujemy się lepiej, chcieliśmy podziękować wszystkim, którzy nas odwiedzają i dodają otuchy – mówi Mina.

Krasnostawianie w ocenie tego, co się stało, są podzieleni. – Przez kilku idiotów w Polskę poszła informacja, że w naszym mieście mieszkają sami rasiści. Wkurza mnie to, bo zdecydowana większość krasnostawian to spokojni i tolerancyjni ludzie – mówi nam napotkany na ul. Zielonej młody mężczyzna. Kobieta w średnim wieku zauważa jednak, że coraz częściej widzi na mieście młodych, wytatuowanych ludzi w bluzach i koszulkach z nacjonalistycznymi symbolami. – Myślę, że sporo osób ukrywa swoją niechęć to tzw. obcych, zwłaszcza Arabów. W końcu wmawia się nam od jakiegoś czasu, że Arab to terrorysta, że uchodźcy to sami przestępcy i gwałciciele. Niestety, dużo ludzi w to wierzy, stąd bulwersujące wydarzenia, jak te Złotej Piramidzie – komentuje.  (kg, fot. Lubelski Urząd Wojewódzki i Złota Piramida)