Renault Koleos 4×4 2,0 dCi 175 KM

Koleos to największy SUV w gamie Renault. Zbudowany na podstawie Nissana X-Trail samochód może pochwalić się niezłymi właściwościami terenowymi, mnóstwem przestrzeni w kabinie i bardzo dobrym stosunkiem jakości do ceny. Największą jego wadą jest zbyt twarde zawieszenie, które uprzykrza nieco szybszą jazdę po wertepach.


Nadwozie i wnętrze

Mamy taką epokę w dziejach motoryzacji, w której nadrzędnym celem niemal każdego producenta jest unifikacja swoich modeli. Nie inaczej jest też w przypadku Renault, którego wszystkie auta mają bardzo wiele jednakowo wyglądających elementów. Sprawia to, że nawet dyletanci nie mają problemów z identyfikacją marki, choć już z określeniem modelu sprawa wygląda o wiele gorzej. Koleosa łączy więc wiele charakterystycznych cech ze swoimi mniejszymi braćmi. Są to pas przedni z wielkim emblematem Renault pośrodku, wąskie i szerokie reflektory oraz tylne lampy sięgające niemal środka klapy bagażnika. Koleos jest dużym samochodem i swoimi rozmiarami budzi respekt. Uwagę przyciąga nie krzykliwymi elementami, ale prostymi, klasycznymi kształtami oraz kuszącymi zaokrągleniami, które razem tworzą naprawdę ładną kompozycję.
Wnętrze Koleosa bardzo przypomina kabiny Talismana, czy Megane. Znaki szczególne to płaska, pionowa konsola, w którą wbudowano wielki wyświetlacz, pod którym znalazło się też miejsce na manualny panel sterowania klimatyzacją i nawiewami. Dla mnie minusem jest brak fizycznego pokrętła do regulacji głośności radia, choć z drugiej strony znajduje się on na kierownicy, więc alternatywa jest. Plus dla Renault należy się za umieszczenie z boku ekranu głównych skrótów do obsługi systemu, co bardzo ułatwia korzystanie z niego podczas jazdy. Bardzo ładnie prezentują się zegary – środkowy obrotomierz może wyświetlać wszystkie wskazania komputera pokładowego, a po jego bokach, oddzielone ściankami, umieszczono wskaźnik poziomu paliwa i temperatury. Koleos dysponuje świetnymi fotelami, oczywiście z funkcją masażu oraz mnóstwem miejsca w kabinie. Piątka dorosłych pasażerów, nawet o ponadprzeciętnym wzroście, nie będzie narzekać na brak miejsca ani na nogi, ani nad głową. Bagażnik tego samochodu ma pojemność aż 579 l, i to przy rozłożonej kanapie.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowego Koleosa drzemał najmocniejszy diesel przewidziany do tego modelu o pojemności 2 litrów i mocy 175 KM. Osiągi to ok. 10,5 s do pierwszej setki i prędkość maksymalna wynosząca 201 km/h. Niby wartości nie są powalające, ale wrażenia z jazdy są dużo bardziej pozytywne. Auto całkiem żywo reaguje na nacisk na pedał gazu, chętnie przyspiesza i całkiem nieźle hamuje. Spalanie nie jest małe – w teście średnio wyniosło ok. 8,5 l, ale trzeba pamiętać, że samochód miał napęd na cztery koła i skrzynię CVT z wirtualnymi biegami. To jedna z najlepszych tego typu konstrukcji na rynku. Nie jest głośna, bardzo udanie udaje zmianę przełożeń, szybko reaguje.

Zawieszenie i komfort jazdy

Tutaj dochodzimy do, moim zdaniem, najmniej chlubnego elementu Renaulta Koleosa. Jego zawieszenie jest zbyt sztywne nie tylko na nasze drogi, ale też i na charakterystykę tego samochodu. Na równym asfalcie nie mam zastrzeżeń, ale już na dziurach zawieszenie pracuje bardzo głośno i często dobija. Taka jego charakterystyka nie pozwala w pełni wykorzystać jego właściwości terenowych, bo szybsza jazda po nierównościach jest po prostu uciążliwa i nieprzyjemna. Dlatego Koleos fantastycznie sprawdzi się w roli typowej bulwarówki.

Wyposażenie i cena

Najtańszy Koleos kosztuje 111900 zł. Wersja topowa w odmianie Initiale Paris to wydatek od 158200 zł. Za takie pieniądze dostajemy kompletnie wyposażone auto z elektrycznie sterowanymi fotelami z funkcją masażu, oczywiście podgrzewane i wentylowane, nawigację, system rozpoznawania znaków drogowych, system awaryjnego hamowania, nagłośnienie Bose, bezdotykowo otwieraną klapę bagażnika, dwustrefową klimatyzację, światła przednie Full LED Pure Vision, tylne światła LED, system wspomagania parkowania, skórzaną tapicerkę i wiele innych. Konkurencja na tle ceny i wyposażenia wypadu o wiele gorzej.