Regionalna Izba Obrachunkowa i Najwyższa Izba Kontroli zamierzają przeprowadzić kontrole w Starostwie Powiatowym w Chełmie dotyczące cichej inwestycji powiatu w Spółdzielni Mieszkaniowej w Wierzbicy. Obie instytucje zareagowały na wniosek komisji rewizyjnej Rady Powiatu.
Wątpliwości wokół budowy drogi w spółdzielni w Wierzbicy i sprzeczne informacje, jakie na temat inwestycji wypowiada starosta chełmski Piotr Deniszczuk, może w końcu zostaną zweryfikowane. Gdy na jaw wyszło, że powiat chełmski bez wiedzy i zgody rady powiatu wyremontował drogę w spółdzielni, komisja rewizyjna zorganizowała posiedzenie, którego efektem był wniosek o kontrolę wysłany do RIO i NIK. Komisja, zresztą chyba jak inni radni, nie dała się zwieść tłumaczeniom, że powiat udostępnił tylko pracowników bazy z Sielca, którzy mieli demontować krawężniki i ponownie je ustawiać.
A ich pracę wyceniono na zaledwie 10 tys. zł. Wszyscy czytali, jak starosta sam chwalił się, że to powiat wyremontował drogę dla spółdzielni, co kosztować miało około 100 tys. zł i że nikogo nie powinno to dziwić, bo powiat robił tak nie raz. Wątpliwości spotęgowała jeszcze bardziej próba dorabiania uzasadniających wydatek śladów w dokumentach z posiedzeń zarządu, co szybko rozeszło się wśród urzędników i radnych.
A że numerowanej uchwały z wsteczną datą przygotować się nie da, to w wolnych wnioskach, w protokole z posiedzenia zarządu znalazła się prośba starosty o wsparcie inwestycji w Wierzbicy, które mieli rzekomo zaakceptować członkowie zarządu. To i tak nadal nie jest zgodne z ustawą o finansach publicznych. Bo – jak już pisaliśmy – samorząd nie może wykładać publicznych pieniędzy w majątek, którego nie jest właścicielem. Taka forma wsparcia możliwa jest tylko między samorządami, a spółdzielnia mieszkaniowa to prywatny podmiot.
Mieszkańcy spółdzielni oczywiście cieszą się, że mają drogę i darowanemu koniowi w zęby zaglądać nie będą. Ale w innych gminach z zażenowaniem patrzą na to, jak starosta kupuje sobie i małżonce przychylność wyborców za nie swoje pieniądze. A niektórzy komentują, że radni z rodzimego PSL i koalicjanci z PiS nie są mu potrzebni do rządzenia powiatem, tylko do tuszowania takich wpadek. Ciekawe czy kontrolerzy dopatrzą się nieprawidłowości, o których wszyscy mówią? Podobno starosta przekonuje naokoło, że nie boi się wizyty pracowników RIO, bo kontrola nic nie znajdzie.
Prezes RIO w Lublinie, Jacek Grządka, potwierdził, że będzie kontrola gospodarki finansowej powiatu chełmskiego, w związku z wnioskiem radnych. – Z uwagi na istniejący stan epidemii termin tej kontroli obecnie nie jest możliwy do sprecyzowania, prawdopodobnie będzie to marzec/kwiecień br. – napisał nam prezes J. Grządka.
Również NIK odniósł się do wniosku komisji rewizyjnej. – Potwierdzam, że stosowny wniosek wpłynął do Delegatury Najwyższej Izby Kontroli w Lublinie. Delegatura NIK rozważa przeprowadzenie stosownej kontroli skargowej – poinformował nas Łukasz Pawelski, rzecznik prasowy Najwyższej Izby Kontroli w Warszawie. (bf)





























