Rodzić trzeba umieć?

Kiedyś tego nie było. Wiedza na temat ciąży, rodzenia i wychowywania dzieci była przekazywana z pokolenia na pokolenie. Teraz przyszłe mamy wolą pozyskać ją od specjalistów. Zwłaszcza jeśli wszystkie ciotki zdążyły je już uraczyć opowieściami o wszelakich możliwych horrorach okołoporodowych.

Dziś wciąż można spotkać się z podejściem – po co mi szkoła rodzenia, przecież to wszystko instynktowne, każda matka to potrafi. – Racja, ale jeśli nie miałaś bezpośredniej styczności z malutkim dzieckiem, nigdy w życiu go nie przewijałaś, nie kąpałaś czy nawet nie brałaś na ręce, to nie zaszkodzi coś dowiedzieć się na ten temat – tłumaczy Marta. Ma 28 lat. Termin porodu przewidziany na maj. Jest w pierwszej ciąży, podobnie jak większość kobiet, które zapisały się na zajęcia szkoły rodzenia przy oddziale położnictwa i ginekologii w chełmskim szpitalu. Spośród kilkunastu uczestniczek tylko jedna ma już za sobą poród. – Rodziła 11 lat temu, więc pewnie chciała sobie co nieco przypomnieć – mówi nam Marta.
Inne uczestniczki dodają, że ze szkoły rodzenia warto skorzystać chociażby dla spokoju ducha, nawet jeśli wcześniej przeczytało się wszystkie fora i artykuły o porodzie. – Zwłaszcza jeśli wszystkie ciotki zdążyły nas już uraczyć opowieściami o wszelakich możliwych horrorach okołoporodowych – żartują.

Skoki na piłce

Kiedy odwiedzamy szkołę rodzenia, właśnie zaczynają się zajęcia gimnastyczne. Najpierw jest krótka rozgrzewka, a już za chwilę panie siadają na piłkach i wykonują ćwiczenia. Niektóre z nich mają je odprężyć, inne przygotować do porodu. Nikt tam jednak nikogo nie forsuje. Katarzyna Maciejewska-Litwin, fizjoterapeutka prowadząca zajęcia, co chwilę powtarza: – Jeśli jakieś z ćwiczeń jest dla pań uciążliwe, proszę go nie wykonywać.
Podczas zajęć prowadząca przemyca całą masę przydatnych informacji. – Pamiętajcie, żeby nie wpadać w panikę, kiedy wszystko się zacznie. Poród nie trwa chwilę i spokojnie zdążycie dojechać do szpitala – uspokaja. – Dopóki dacie radę, to powinniście chodzić. Celem pierwszej fazy porodu jest jak największe rozwarcie szyjki macicy i jak najlepsze ustawienie się główki w kanale rodnym, a pozycja stojąca będzie wam przy tym pomagała. Można też siedzieć, ale lepiej na piłce niż na krześle. Można też na niej podskakiwać. To ukoi ból i pozwoli dziecku szybciej wydostać się na świat.

Mężowie mile widziani

Szkoła rodzenia przy szpitalu to nie tylko ćwiczenia, ale też wykłady. – Staramy się podczas nich przekazać wiedzę teoretyczną, ale i praktyczną, z własnego doświadczenia – mówi położna Bożena Śliwa. Oprócz niej wykłady prowadzą także położne Katarzyna Grządkowska i Anna Sulikowska oraz lekarz ginekolog Edyta Unkiewicz i lekarz neonatolog Magdalena Fabian. Nad całością organizacyjną i merytoryczną szkoły rodzenia opiekę sprawuje kierownik oddziału położniczo-ginekologicznego i patologii ciąży, dr Piotr Bijak.
Tam rozmawia się nie tylko o porodzie. Położne żartują, że „poród to pikuś, potem zostaje się sam na sam z dzieckiem i trzeba umieć sobie poradzić”. Dlatego bardzo ważnym punktem zajęć jest blok dotyczący opieki nad noworodkiem.
– Na takie zajęcia zawsze serdecznie zapraszamy mężów – mówi B. Śliwa.
Są panie, które przez cały kurs przychodzą ze swoimi partnerami, są takie, które wolą przyjść z siostrą czy koleżanką, a niektóre wolą być same.

Oswojone

Czy rodzić trzeba umieć? – Trzeba mieć wiedzę o tym jak zachować podczas skurczu i jak współpracować z położną, żeby szybko i dobrze urodzić – tłumaczy B. Śliwa. – Miałam przyjemność odbierania trzech porodów ze szkoły rodzenia. Pacjentki same przyznały, że czuły się odważniejsze i oswojone z otoczeniem. Szczególnie, że na zakończenie kursu jest wycieczka na traktat porodowy. Tym samym oddział nie jest dla nich obcy, nie przychodzą w nieznane. (mg)

Szkoła Rodzenia przy oddziale położnictwa i ginekologii w chełmskim szpitalu działa od lipca. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu, po dwie godziny w każde środowe popołudnie. Obejmują gimnastykę i wykłady. Prowadzone są w małych, maksymalnie dwunastoosobowych grupach. Zaleca się, aby do szkoły dołączyć w 26. tygodniu ciąży. Jest tylko jeden warunek – ciąża nie może być powikłana. Panie mają obowiązek przyniesienia zaświadczenia od lekarza prowadzącego. Szkoła jest bezpłatna.