Rowery jak tarany

Nastolatek najechał rowerem na 60-letnią pieszą i na długo posłał ją do szpitala. Nawet nie przeprosił. Kolejny rowerzysta uszkodził samochód, a jeszcze inny prawie rzucił się do bicia za zwrócenie mu uwagi. Cykliści na chełmskich ulicach potrafią zachowywać się naprawdę karygodnie.


Poniedziałek (10 sierpnia), około godz. 14. Na miejskim deptaku stała akurat emerytowana nauczycielka i rozmawiała ze znajomymi. Wtem w 60-latkę uderzył rozpędzony młody rowerzysta. Możliwe, że sądził, iż panie ustąpią mu miejsca i odejdą, by on mógł przejechać.

Tak jednak nie było, a nastolatek nie ominął kobiet, tylko najechał na jedną z nich. 60-latka upadła na chodnik, w wyniku czego złamała rękę. 16-letni cyklista skruchą się jednak nie wykazał, a wręcz przeciwnie – przy interweniujących policjantach zaczął ponoć wrzeszczeć, że to absolutnie nie była jego wina.

– Policjanci wyjaśniają teraz okoliczności tego wypadku – mówi kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie i tłumaczy, że sprawa trafi najpewniej do Sądu Rodzinnego i Nieletnich, a nastolatek – zgodnie z przepisami – będzie odpowiadał za czyn karalny.

Przez zuchwalstwo nastolatka poszkodowana trafiła do szpitala i – jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy – czeka ją operacja. Ta jednak, z uwagi na przyjmowane przez kobietę leki, musiała zostać odłożona w czasie. Przed 60-latką więc długie tygodnie bólu i hospitalizacji.

Z drogi, ludzie, bo jadę!

Niestety, amatorzy jednośladów w Chełmie nie zawsze potrafią wykazać się znajomością przepisów i kulturą. Jak opowiada jedna z mieszkanek, kilka dni temu spotkała ją nieprzyjemna sytuacja. – To było wieczorem, przy ulicy księdza Skorupki. Szłam wąskim chodnikiem, a para mniej więcej 60-latków jechała na rowerach wprost na mnie. W pewnym momencie zaczęli na mnie dzwonić, żebym zeszła na trawnik czy jezdnię, bo chcą przejechać. Zwróciłam im uwagę, że nie powinni jechać chodnikiem, to kobieta zaczęła się głupawo uśmiechać, że mieszkają niedaleko, a mężczyzna agresywnie doskoczył do mnie z tekstem:

„A co cię to kur** obchodzi?!” – mówi zszokowana reakcją mężczyzny z osiedla Działki.

– Młodzi na rowerach to już prawdziwa zmora – podkreśla inna chełmianka, która niedawno była świadkiem zniszczenia mienia przez pewnego młodego cyklistę. Z relacji kobiety wynika, że chłopak z impetem zjechał z górki pomiędzy Rossmannem a Euro-Apteką przy deptaku, prosto w stojący na dole śmietnik. Kontener przewrócił się na zaparkowany obok samochód, uszkadzając go, a rowerzysta odjechał w siną dal. (pc)