Rozjeżdżona Miernicza

fot. poglądowe

– Ciężarówki dowożą materiał na budowę hali sportowej przy „Trójce”, niszcząc drogę, przy której mieszkamy, a która nie jest do takich ciężarów przystosowana. Kto ją teraz naprawi? – pytają mieszkańcy ul. Mierniczej.

Mieszkańcy ulicy Mierniczej po raz pierwszy poprosili naszą redakcję o nagłośnienie ich problemu w grudniu ub.r. Wystosowali wtedy do chełmskiego ratusza pismo w tej sprawie: „W związku z budową hali sportowej przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 3 przez ulicę Mierniczą zorganizowano transport materiałów budowlanych. Rozpoczynając budowę nie pomyślano o naszej ulicy, ponieważ puszczono sprzęt ciężki dowożący materiały budowlane o nośności 50 t po ulicy przystankowej do pojazdów lekkich.

W wyniku transportu ciężkiego, uszkodzeniu uległa droga asfaltowa (popękała i zapadła się) co skutkowało awarią sieci wodociągowej (zbudowaną z rur azbestowych). Nastąpiły trzy awarie w ciągu tygodnia… Aktualnie ulica nie nadaje się do użytku (błoto, woda, kałuże). Prosimy o wskazanie, kto naprawi nam drogę po zakończeniu inwestycji, ponieważ ulica ulega ciągłej dewastacji, a budowa ciągle trwa”.

Pod pismem do ratusza podpisało się ponad dwudziestu mieszkańców ul. Mierniczej. Nasza dziennikarka poprosiła chełmskich urzędników o komentarz w tej sprawie. Odpisali oni, że do obowiązków wykonawcy zgodnie z umową należy uporządkowanie terenu po robotach budowlanych i ewentualne naprawy powstałych uszkodzeń. Termin realizacji hali przy SP nr 3 według umowy to 16 marca br. W międzyczasie, mieszkanka ul. Mierniczej poinformowała, że droga, o której mowa została połatana i oczyszczona. Było to jeszcze zanim spadł śnieg. W trakcie odwilży mieszkańcy zauważyli, że „łaty” już się wykruszają. Problem poruszono podczas ostatniego zebrania Rady Osiedla Rejowiecka.

– Trwa budowa hali – stwierdził jeden z mieszkańców ul. Mierniczej. – Przez Mierniczą puszczono ciężki sprzęt. Rozjechano drogę całkowicie. Zgłaszaliśmy to w urzędzie i do przewodniczącej. W ciągu jednego tygodnia były trzy awarie. To jest rura azbestowa, z której my pijemy. Azbest pęka, a miasto nawet nic nie powie na ten temat. Ostatnio przy odwilży było takie błoto, że nie można było wyjść od nas z domu. U sąsiadów to samo. Przyjechał wielki dźwig rozwalił wszystko, a przy wjeździe jest zakaz. Gdyby prywatny samochód tak wjechał, kierowca dostałby mandat.

Obecny na zebraniu Bogdan Drygasiewicz, dyrektor Departamentu Komunalnego w UM Chełm odpowiedział, że na razie może uda się doraźna naprawa, bo z kompleksowym remontem ze względu na warunki atmosferyczne będzie trudno. Zapewniał, że sukcesywne naprawiane będą wszystkie ulice, ale pogoda musi się najpierw ustabilizować. (mo)