Nasz wierny Czytelnik i niezawodny grzybiarz Pan Zbigniew Krężel z Syczyna (gmina Wierzbica) pochwalił się nam znalezionymi w syczyńskim lesie borowikami. I jak przekonuje, grzyby są, tylko trzeba wiedzieć, gdzie szukać.
Pan Zbigniew w sprawie grzybów jest jak nasz papierek lakmusowy. Dopóki nie odwiedzi redakcji z grzybami, wiemy że na grzybobranie nie ma sensu się wybierać. Kiedy pojawia się z zebranymi okazami, to znak, że można i warto ruszać do lasu. Był u nas z wielkimi kaniami w lipcu i odwiedził nas wczoraj, w środę. Oczywiście nie z pustymi rękami, ale wielkim prawdziwkiem, a w zasadzie czterema na jednym korzeniu.
– Będzie z tego sos – cieszył się nasz rozmówca, dodając, że w zagajniku nieopodal jego domu jest teraz wysyp borowików i koźlaków.
Życzymy i jemu i wszystkim, którzy udadzą się w weekend na grzyby, udanych zbiorów! (mo)

































